Inwestorzy przeciwni uprzywilejowaniu Dolnej Saksonii'
Zarząd Volkswagena, największego w Europie producenta samochodów,został poddany ostrej krytyce na czwartkowym dorocznymwalnym zgromadzeniu za to, że uzyskał zgodę akcjonariuszyna odkupienie z rynku do 10% papierów spółki.
Gdy inwestorzy instytucjonalni i grupy akcjonariuszy atakowali strukturę kapitałową i własnościową spółki w ramach walki o kulturę korporacyjną Volkswagena, jego prezes Ferdinand Piëch odrzucił wezwania o wyjaśnienie planów spółki.Krytyka skoncentrowała się na istnieniu dwóch rodzajów akcji. Otóż statut VW (zwany ustawą) broni spółkę przed przejęciem, ograniczając prawa głosu akcjonariuszy do 20% i dając uprzywilejowaną pozycję jego największemu udziałowcowi, krajowi Dolna Saksonia, który ma 18,6% akcji.Między innymi w wyniku takiej struktury dość mizerne są notowania akcji VW na giełdzie. W latach 1998?2000 kurs zwykłych akcji wzrósł o 10,3%, a walorów uprzywilejowanych spadł o 18,2%. Ustawa Volkswagena jest sprawdzana obecnie przez Komisję Europejską.? Odebranie Dolnej Saksonii specjalnych praw i pozostawienie jednego rodzaju akcji byłoby nie tylko dobrym sygnałem dla rynków kapitałowych, ale mogłoby też podnieść wartość rynkową Volkswagena. I wreszcie, co jest nie mniej ważne, poprawić opinię Niemiec jako rynku finansowego ? powiedział gazecie ?Financial Times? Michael Gierse, zarządzający niemieckim funduszem Union Investment.Thomas Müller z Liverpool Limited Partnership, angielsko-amerykańskiego funduszu, który ma ponad 1% akcji VW, określił jako ?anachronizm? utrzymywanie w spółce dwóch rodzajów akcji. Fundusz ten sprzeciwiał się planom zarządu, twierdząc, że buy back będzie kosztował inwestorów o 1 mld euro więcej niż powinien, a to ze względu na różnice cen akcji uprzywilejowanych i zwykłych.T. Müller nalegał, by VW kupował tylko akcje uprzywilejowane i domagał się wyjaśnień, jak odkupione akcje będą wykorzystywane. Prezes Piëch powiedział jedynie, że nie chciałby ponownie sprzedawać akcji, które Volkswagen kupił na rynku w ubiegłym roku i które też stanowiły 10% kapitału.Członek zarządu VW Jens Neumann powiedział, że spółka nie powinna działać na rzecz obalenia ustawy Volkswagena, gdyż jest to sprawa prawników. Komisja Europejska twierdzi z kolei, że ustawa ta narusza zasadę swobodnego przepływu kapitału. Inwestorzy instytucjonalni utrzymują zaś, że interesy Dolnej Saksonii są sprzeczne z interesami innych akcjonariuszy.
J.B., ?Financial Times?