Warszawskim rynek akcji jest coraz bliżej trendu spadkowego. Wczorajsze zamknięcie indeksu WIG20 na poziomie 1318,7 pkt. było najniższe od dwóch miesięcy. Motorem napędowym bessy są duże spółki, przede wszystkim Telekomunikacja, której notowania są najniższe od początku 1998 roku. Spadają także kursy KGHM, Optimusa, Softbanku i Elektrimu. Szeroki rynek jest nieco mocniejszy, o czym najlepiej świadczy wygląd wykresu cenowego, który pozostaje znacznie powyżej dna z połowy marca. Indeksy branżowe Parkietu pokazują, że najsilniejszą część giełdy stanowią przede wszystkim spółki spożywcze, a niewiele gorzej radzą sobie firmy chemiczne.Odpowiedź na podstawowe pytanie, czy to jest dobry moment do kupowania akcji, brzmi: nie. Przynajmniej z punktu widzenia analizy technicznej. Z pewnością grający przeciw opinii większości spróbują kupić akcje wbrew fatalnym nastrojom i pesymistycznym komentarzom, ale nie sądzę, żeby to była dobra taktyka. Na takie zachowanie jest miejsce wtedy, kiedy rynek rośnie, trwa już jakiś trend wzrostowy, a wszyscy piszą, że to tylko korekta i dalej będzie spadać. W takiej sytuacji granie przeciw opinii większości ma sens, a nie wtedy, kiedy pod naporem podaży indeksy biją kolejne rekordy bessy. To już jest klasyczne łapanie dołka, co najczęściej kończy się stratą.
Zwróć uwagę na:Jutrzenka ? w trendzie wzrostowym, najwyższe notowania w tym roku.Unikaj:Optimus ? notowania spółki są najniższe od ponad dwóch lat, a sygnałów zakończenia trendu spadkowego nie ma.