Ranking ?Europa 500?

Czołówkę europejskiej branży przemysłowej w 2000 r. zdominowały koncerny związane z wydobyciem i przerobem ropy naftowej.

W dorocznym rankingu ?Europa 500? opracowanym przez niemieckiego ?Handelsblatta? i ?The Wall Street Journal Europe? w czołowej piątce pod względem wielkości obrotów wypracowanych w ub.r. znaleźli się aż trzej przedstawiciele tego sektora.British Petroleum, Totalfina Elf i Royal Dutch uplasowały się odpowiednio na miejscach 2., 3. i 5. Na podkreślenie zasługuje przede wszystkim awans Francuzów, którzy w ubiegłorocznej klasyfikacji znaleźli się dopiero na miejscu 20. Zdaniem autorów rankingu, utrzymujące się wysokie ceny ropy naftowej dobrze wróżą tym firmom również w br.Pozycję lidera utrzymał niemiecko--amerykański potentat motoryzacyjny DaimlerChrysler, choć jego przewaga nad drugim w klasyfikacji British Petroleum znacznie zmalała. Gdyby wziąć pod uwagę wyniki wypracowane w I kwartale br., Daimler musiałby zapewne pogodzić się z utratą pierwszego miejsca. Niemiecka reprezentacja w czołowej ?10? jest wyjątkowo silna ? mają w niej aż 6 swoich przedstawicieli, ale czterech z nich (Volkswagen, Allianz, Siemens i Deutsche Bank) pogorszyło swoje notowania w porównaniu z poprzednią klasyfikacją.Wszystkie koncerny, które znalazły się w czołowej ?20?, poprawiły w ub.r. obroty, a w zdecydowanej większości także zyski netto. 18 z nich odnotowało znacznie wyższą rentowność kapitału własnego. W ostatecznym rozrachunku 3/4 spośród 500 sklasyfikowanych koncernów poprawiło wyniki netto w porównaniu z 1999 r. W owej ?500? nie znalazło się ani jedno przedsiębiorstwo z Europy Środkowowschodniej.Eksperci podkreślają, że tegoroczny ranking będzie chyba ostatnim z serii dobrych. Patrząc bowiem na tegoroczne wyniki, na pewno nie uda się utrzymać skali wzrostu. Wzrasta natomiast skala zagrożeń ? do słabnącej koniunktury gospodarczej dołączą także koszty wprowadzenia do powszechnego obrotu euro oraz rosnąca konkurencja ze strony firm amerykańskich.

W.K., ?Handelsblatt?