Coraz więcej klientów może zmieniać OFE bez ponoszenia opłaty karnej. Zapewne wkrótce do akcji znowu ruszą akwizytorzy, by przekonywać do swojego funduszu. Prezesi PTE uważają, że taka wojna jest bardzo prawdopodobna. Chyba że OFE będą się rozrastać poprzez fuzje i przejęcia,tak jak robi to PTE Pekao, które właśnie przejmuje zarządzanie kolejnym funduszem ? Rodziną.Jak poinformowało PTE H-M-C, prowadzące do tej pory OFE Rodzina, zarządzanie tym funduszem przejmie PTE Pekao, o ile wyrazi na to zgodę UNFE. Będzie to trzeci fundusz, który przechodzi pod kontrolę tego towarzystwa ? po kupionej na początku roku Epoce i Pioneerze, który jest łączony z OFE Pekao. W sumie OFE te na koniec września ub. roku miały, według UNFE, niespełna 300 tys. klientów. Nowszych danych brak.Rodzina utrzymuje, iż ma ponad 100 tys. klientów, przy czym nie wiadomo, jaka część z nich płaci składki. Także o ponad 100 tys. klientów mówili kiedyś przedstawiciele Epoki.Jednak liczba klientów, zdobyta poprzez dotychczasowe przejęcia, wciąż nie jest wystarczająca dla PTE Pekao. Jak powiedział jego prezes, Tomasz Bańkowski, plany zakładają bowiem pozyskanie co najmniej 300 tys. klientów, którzy będą płacić składki. Obecnie ? jego zdaniem ? do tej liczby brakuje jeszcze ponad 100 tys. klientów.Pojawia się jednak teraz szansa na inny tryb pozyskiwania klientów. Po 2 latach członkostwa można bowiem zmieniać fundusze bez ponoszenia opłaty karnej. Umożliwi to niezadowolonym ze swojego OFE przejście do innego funduszu. Zwłaszcza mniejszym PTE daje to szansę na powiększenie liczby własnych klientów dzięki akwizycji. Szczególnie, że jest to tańszy od zakupu całego OFE sposób do pozyskania klienta.akwizycja jednak ? zdaniem prezesów ? niesie ze sobą kilka niebezpieczeństw. Przede wszystkim wojna o klienta byłaby bardzo kosztowna ? a na duże wydatki nie stać małych PTE, które najbardziej potrzebują klientów. W tej sytuacji walka o klienta paradoksalnie działałaby na niekorzyść małych. Poza tym, walka taka mogłaby oznaczać wzrost prowizji dla akwizytorów. Tymczasem nie wszystkie PTE chcą podnosić prowizje, ponieważ nie zawsze ma to właściwy skutek. Po prostu przy prowizji w wysokości 500 zł dla zarobienia 5 tys. zł potrzeba akwizytorowi 10 umów, a przy 1 tys. zł ? już tylko pięciu. Poza tym ? wojna o klienta to broń obosieczna i po pozyskaniu np. 10 tys. nowych członków może się okazać, że w tym czasie z PTE odeszło tyle samo osób. Jednak, mimo że wojna o klienta niesie ze sobą wiele problemów, szefowie towarzystw są prawie pewni, iż wybuchnie. Tak było np. w Meksyku. Ponadto, pozyskanie nowych klientów zdecyduje o samodzielnym bycie niektórych towarzystw lub o cenie, jaką otrzymają za nie akcjonariusze.
Marek Siudaj