Z Piotrem Smólskim, prezesem Ster-Projektu, rozmawia Tomasz Muchalski

Jak ocenia Pan wyniki Ster-Projektu po I kwartale 2001 r. i czy nie wpłyną one na zmianę prognoz finansowych spółki?Jeśli chodzi o spółkę-matkę, w budżecie przewidywaliśmy, że będzie miała po I kwartale br. ok. 1 mln zł straty, tymczasem odnotowała ponad 1 mln zł zysku. Biorąc pod uwagę to, co się dzieje na rynku, jestem z tego wyniku bardzo zadowolony.Skąd taka zmiana? Od kilku lat pierwsze miesiące roku były dla Ster-Projektu zawsze najgorsze.Powodów jest kilka. Po pierwsze, część kontraktów, które miały być zrealizowane w IV kw. 2000 r., przesunięto na rok następny. Między innymi dlatego zakończyliśmy ub.r. przychodami na poziomie 203 mln zł wobec planowanych 212 mln zł. Mieliśmy do czynienia z sytuacją, w której dostarczyliśmy sprzęt, ale nie mogliśmy go fakturować, bo nie było wszystkich protokołów. Druga rzecz to wyższe marże. Dzięki temu, mimo mniejszych przychodów w I kw. br. w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego, zanotowaliśmy większe zyski. Jest to dla spółki bardzo dobra wiadomość. Natomiast grupa kapitałowa zanotowała w I kwartale br. ok. 0,7 mln zł straty. Wracając do prognozy wyników, jestem optymistą. Myślę, że uda nam się zrealizować planowane 240 mln zł przychodów. I wydaje mi się, że prognoza zysków również zostanie dotrzymana. Wprowadzenie systemu SAP bardzo pomogło nam kontrolować wydatki. Tylko w ciągu I kwartału oszczędziliśmy na kosztach ok. 4 mln zł.W ostatnim czasie Prokom Software poinformował, że posiada ok. 12% głosów na WZA Ster-Projektu. Czy są Panu znane plany Prokomu w stosunku do spółki i czy nie odbiera Pan tego jako potencjalnego zagrożenia?Jest to pytanie do Prokomu. Są obszary rynku, gdzie współpracujemy, i są obszary, gdzie konkurujemy. Przede wszystkim my nie występujemy w wielkich przetargach rządowych, do których trzeba zaangażować olbrzymią rzeszę ludzi zajmujących się programowaniem. Jesteśmy raczej integratorem. Upatrujemy wartość dodaną dla Prokomu we wszystkich miejscach, gdzie jest potrzebne szeroko pojęte bezpieczeństwo firmy, ludzi, rozwiązań. W tym się specjalizujemy i tam, gdzie wystąpi taka potrzeba, możemy z Prokomem współpracować. Jest też kilka miejsc, gdzie na zdrowych zasadach wolnorynkowych konkurujemy z Prokomem.Ster-Projekt chce być postrzegany jako liczący się integrator. Tymczasem analiza umów podpisanych przez firmę w I kwartale 2001 r. pokazuje, że przeważają kontrakty na dostawę sprzętu czy oprogramowania innych firm. Dlaczego w strukturze przychodów brakuje dużych, typowo integracyjnych kontraktów?Przykładem takiego kontraktu jest umowa z Głównym Urzędem Ceł.Ale przecież jest to kontrakt w większości na dostawę sprzętu.Oprócz dostawy hardware?u, wykonujemy tam także duży element projektowania. Specjalizujemy się głównie w zapewnieniu bezpieczeństwa sieci. Oczywiście, w każdym tego typu projekcie jest wymagana dostawa sprzętu, ale jest także dużo elementów związanych z kryptografią. W ub.r. zakończyliśmy duże tego typu wdrożenie w BGŻ, które zakończyło się sukcesem. Dzięki temu sukcesowi udało nam się pozyskać kilka innych tego typu projektów. Drugi know-how, który rozwijamy, obejmuje wszystko to, co związane jest z podpisem elektronicznym, czyli z tzw. budową klucza publicznego. Budujemy go obecnie dla całej grupy kapitałowej TP SA. Z niecierpliwością czekamy na ustawę o podpisie elektronicznym. Dopiero ona pozwoli na rozwój rynku. Da to podstawy do realizacji tego typu przedsięwzięć w innych firmach. Dysponujemy dużym know-how w tej dziedzinie. Budujemy swoje technologie po inżyniersku. Przeżywamy obecnie okres wytężonej pracy całego zespołu i myślę, że wybrane przez nas technologie sprawdzą się.Na czym ma polegać współpraca z Panda Technologies i jakie korzyści wynikają z niej dla Ster-Projektu?Podpisaliśmy z firmą Panda umowę ramową na budowę sieci w rejonie południowej Polski. Firma ta ma bardzo ambitne plany i chce w ciągu najbliższych dwóch lat zainwestować 20 mln zł w stworzenie infrastruktury sieci rozległej. Jest to przedsięwzięcie z kapitałem szwedzkim. Uczestniczymy w nim jako partner technologiczny.Czy zamierzają Państwo uczestniczyć w konsolidacji branży?Myślimy o akwizycjach. Jesteśmy w przeddzień podjęcia dwóch decyzji co do zakupu firm w Polsce, które zwiększą nasz potencjał. Są to spółki niszowe z konkretnymi rozwiązaniami, pasujące do profilu naszej firmy. Będziemy starali się je włączyć w ofertę Ster-Projektu.Dziękuję za rozmowę.