Przemysł Chemiczny

Przemysł Chemiczny, obok spółek spożywczych i handlowych, zalicza siędo najsilniejszych branż na giełdzie. Jednak w ostatnim czasie byki jakbyopadły nieco z sił, co sprawia, że coraz wyraźniej widać postępujący procesodwracania trendu wzrostowego. Liderami branży są Dębica i Jelfa,a spośród małych spółek o niewielkiej płynności najlepiej, z punktu widzeniaanalizy technicznej, prezentuje się wykres Suwarów.

Sektor na tle rynkuW czasie ostatnich 60 sesji wartość indeksu Przemysł Chemiczny wzrosła o 12% i jest to wynik dwukrotnie lepszy od Indeksu Cenowego i WIG.Wykres siły relatywnej, mierzącej zachowanie indeksu Przemysł Chemiczny w stosunku do indeksu Cenowego, znajduje się w trendzie wzrostowym (wykres 1). Główna linia trendu wzrostowego przebiega na wysokości 0,2 pkt., a ponieważ wykres wskaźnika znajduje się ponad nią, można oczekiwać, że względna siła akcji z tej branży będzie się utrzymywać. Nie jest to, niestety, równoznaczne z kontynuacją trendu wzrostowego na samym indeksie Przemysł Chemiczny.Przemysł Chemiczny ? analiza technicznaNa wykresie tygodniowym indeksu Przemysł Chemiczny (wykres 2) narysować można dwie ważne linie trendu. Pierwsza z nich jest spadkowa i przebiega przez szczyty z lipca, sierpnia i listopada zeszłego roku. Indeks pokonał ją w drugiej połowie kwietnia, przy zwiększonym wolumenie. Opierając się na niej można, uznać, że trend ma kierunek wzrostowy.Drugą linię wykreślić można po dołkach z października 1998 roku i października 1999 roku. Poniżej jej poziomu indeks Przemysł Chemiczny spadł w lutym tego roku, a ostatnią zwyżkę można traktować jako ruch powrotny w kierunku przełamanego wsparcia. Opierając się na tej linii zasadny będzie wniosek, że trend ma kierunek spadkowy. Z tych dwóch różnych interpretacji można wysnuć sprzeczne wnioski ? przechodząc do analizy w krótszym horyzoncie czasowym postaram się pokazać, dlaczego nieco bliższa jest mi ta druga interpretacja wykresu.Trend wzrostowy na akcjach chemicznych trwa, podobnie jak na całym rynku, od połowy marca tego roku. W tym czasie wartość indeksu wzrosła (do szczytu pod koniec maja) o 16%. Jednak ostatnie dwa tygodnie przyniosły pogorszenie koniunktury i sygnały zakończenia trendu wzrostowego. Wracając na chwilę do wykresu tygodniowego ? powstała na nim formacja gwiazdy wieczornej, typowa dla końca wzrostów. Na wykresie dziennym niepokojąca dla posiadaczy akcji jest przede wszystkim nieudana próba pokonania oporu wyznaczanego na poziomie 2264 pkt. przez szczyt z końca kwietnia (wykres 3). To znaczy bykom udało się doprowadzić do wzrostu ponad tę wartość, ale później trend wzrostowy załamał się. Taką sytuację interpretuję jako naruszenie oporu, a więc sygnał słabnięcia byków.Na wykresie indeksu coraz wyraźniej kształtuje się formacja podwójnego szczytu, której wierzchołki stanowią maksima z końca kwietnia i końca maja, z linią szyi na wysokości 2179 pkt. Pełne ukształtowanie tej typowej dla końca wzrostów figury (czyli spadek poniżej linii szyi) powinno być ostatnim sygnałem dopełniającym odwracanie trendu na indeksie Przemysł Chemiczny. W przypadku realizacji takiego scenariusza oczekiwałbym spadku przynajmniej do poziomu 1974 pkt., skąd zaczynały się wzrosty.Główną linię trendu wzrostowego, opisującą ostatnie ponad dwa miesiące notowań, można wykreślić na dwa sposoby. Albo ?obcinając? dołek z końca marca, albo rysując dwie linie trendu: przyspieszoną i właściwą, obejmującą wspomniane minimum. Respektując zasadę ostrożności przy mówieniu o zmianie tendencji, za właściwy sposób rysowania linii trendu uznałbym ten drugi.Kształtowaniu szczytu pod koniec maja towarzyszyły dość wyraźne dywergencje na wskaźnikach technicznych. Przy czym o ile wskazania RSI i Ultimate uznałbym za nieco mniej wiarygodne, ponieważ w czasie ich kształtowania oscylatory spadły poniżej poziomów równowagi, o tyle zwróciłbym uwagę na MACD, na którym widoczna jest podwójna dywergencja (wykres 3). Nowego szczytu na wykresie indeksu nie powierdził sam wskaźnik MACD, wyższego poziomu niż pod koniec kwietnia nie osiągnęła także różnica między wskaźnikiem a jego średnią (widoczna na wykresie w postaci histogramu).Układ średnich jest wciąż typowy dla trendu wzrostowego ? średnia z 15 sesji pozostaje powyżej średniej z 45 sesji i obydwie wciąż rosną.Ciekawe spółkiJelfa (wykres 4) ? lider branży. Notowania tej spółki rosną nieprzerwanie od października 2000 roku, a ich kurs zyskał w tym czasie ponad 65%. Jednak od kilku dni kontrolę nad trendem przejęły niedźwiedzie i notowania dość silnie spadają. Ponieważ kształtowaniu szczytu w okolicach 44 zł towarzyszyły negatywne dywergencje, można podejrzewać, że mamy do czynienia z istotną korektą wzrostów lub nawet zmianą trendu głównego. Szczególnie że wskaźnik RSI potwierdził negatywne dywergencje przełamaniem poziomu równowagi. Jeśli dołożyć do tego fakt, że koniunktura na całym rynku nie jest najlepsza, nie jest to dobry moment do kupna tych akcji.Jeśli byłbym posiadaczem tych walorów, to linię obrony, której przełamanie byłoby dla mnie sygnałem sprzedaży, wyznaczyłbym na 40,4 zł. Tutaj znajduje się główna linia trendu wzrostowego, wreszcie na tej wysokości ukształtował się szczyt pod koniec lutego tego roku. Wzrost powyżej 44 zł, wobec siły całego sektora względem całego rynku, skłoniłby mnie do kupna tych akcjiDębica (wykres 5) ? zdecydowanie krócej, bo od miesiąca, rosną notowania Dębicy. Na wykresie kursu ukształtowała się formacja podwójnego dna, typowa dla końca spadków, z linią szyi na wysokości 30,4 zł. Zasięg wzrostu wynikający z wysokości tej figury to 3,9 zł. Po odłożeniu tej wartości w górę od linii szyi można spodziewać się, że notowania osiągną przynajmniej 34,3 zł. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że bykom udało się doprowadzić do przełamania istotnej spadkowej linii trendu.Jeśli zdecydowałbym się na kupno akcji Dębicy, to ruchomą linię obrony (podnoszoną w górę wraz z każdym wzrostem kursu w górę i nigdy nie obniżaną) ustaliłbym na poziomie 29 zł. Wprawdzie z punktu widzenia analizy technicznej narzuca się jako punkt obrony linia szyi opisywanej formacji (30,4 zł) lub połowa dużej białej świecy (30 zł), ale to za blisko ceny zakupu. W takim przypadku nawet niewielki ruch w dół jest w stanie wyrzucić nas z rynku. Ustawienie zlecenia stop niżej (29 zł to w tym przypadku również może być za blisko) daje nam szanse osiągnięcia zysku, mimo błędnej analizy.StrategiaW oparciu o przedstawioną analizę indeksu chciałbym zaproponować następującą strategię. Jeśli jesteśmy posiadaczami akcji chemicznych, to chyba jest jeszcze za wcześnie żeby się ich pozbywać, choćby z uwagi na fakt, że średnie wciąż wskazują na trend wzrostowy. Od szczytu indeks Przemysł Chemiczny stracił dopiero nieco ponad 2% i choć przedstawiona przez mnie analiza nie jest optymistyczna, jest to za mało, żeby na tej podstawie podjąć decyzję o sprzedaży akcji. Dopiero spadek indeksu poniżej 2177 pkt. (5% od szczytu) uznałbym za wystarczającą przesłankę do pozbycia się walorów. Zwyżka wskaźnika powyżej szczytu z końca maja, który ukształtował się na poziomie 2293 pkt., będzie sygnałem kupna, po którym opisywane powyżej sygnały końca rynku byka przestaną być aktualne.

Tomasz Jóźwik