Rząd wyda w tym roku 58 mln zł na przebadanie 170 tys. sztuk bydła, które mają więcej niż dwa lata, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się BSE - poinformował w środę główny lekarz weterynarii Andrzej Komorowski. Rząd zaakceptował w środę rozporządzenie ministra rolnictwa w tej sprawie - powiedział Komorowski na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu. Dodał, że nie wiadomo jeszcze z jakiego źródła będą pochodzić te pieniądze. Poinformował, że przeznaczone zostaną na m.in. testy diagnostyczne i transport bydła do laboratoriów. Komorowski wyjaśnił, że decyzja o badaniach została podjęta w związku z wieloma przypadkami zachorowań bydła na BSE, zwłaszcza we Francji, Niemczech i Hiszpanii, oraz pojawieniem się pierwszego przypadku w Czechach. Na świecie wykryto już 100 przypadków zachorowania u ludzi na odpowiednik BSE - chorobę Creutzfeldta-Jakoba. Prognozy w tym zakresie są niepokojące. Może na nią zachorować od kilkunastu do kilkudziesięcy tysięcy ludzi - powiedział minister. Zaostrzamy wariant B postępowania w przypadku nasilania się choroby. Pierwotnie ten wariant zakładał badania wszystkich krów, które ukończyły 30 rok życia - dodał. Główny lekarz weterynarii poinformował, że całe bydło importowane, tj. 25 tysięcy krów mlecznych sprowadzonych z krajów Unii Europejskiej, po wyeksploatowaniu i uboju nie będzie przeznaczane na mięso, ani przetwórstwo, tylko zostanie przebadane i spalone. Do zarządzonego przebadania 170 tysięcy sztuk bydła niezbędne jest uprzednie uruchomienie dodatkowych czterech laboratoriów, które powstaną w Warszawie, Gdańsku, Krakowie i Wrocławiu. Obecnie istnieje tylko jedno, w Puławach.Komorowski powiedział, że badania zostaną rozpoczęte we wrześniu. W przyszłym roku przebadanych zostanie 500-550 tysięcy sztuk bydła.

(PAP)