BDM PKO BP zamyka nierentowne POK-i

Niektórzy klienci BDM PKO BP, w związku z likwidacją części sieci tego brokera, w najbliższym czasie będą musieli pożegnać się ze swoim POK-iem. Choć biuro w zamian oferuje przejście na obsługę internetową lub telefoniczną, wielu z nichtakie propozycje nie odpowiadają.

W ostatnich dniach PARKIET otrzymał kilka sygnałów od osób, które żalą się na decyzję centrali BDM PKO BP, proponującej im zmianę charakteru współpracy. Najbardziej stanowczo protestuje jeden z inwestorów z Siedlec, który uważa się za wyjątkowo pokrzywdzonego faktem, iż proponuje mu się składanie zleceń na warszawski numer telefonu, ewentualnie uruchomienie Supermaklera. To oczywiście powoduje wzrost kosztów rozmów lub pociąga za sobą konieczność kupna komputera, a potem jeszcze karty chipowej i czytnika. Jako trzecią opcję broker proponuje mu przeniesienie rachunku do innego podmiotu, co kosztuje 50 zł od każdego rodzaju papieru.Piotr Góralewski, dyrektor BDM PKO BP, na zarzuty siedleckiego inwestora odpowiada, iż w przypadku najsłabszych POK-ów likwidacja była konieczna. ? Wiadomo, że nie zamkniemy tych punktów, które generują wystarczające przychody. Rachunek ekonomiczny jest jednak nieubłagany, a ostatnio sytuację dodatkowo pogarsza słaba koniunktura giełdowa ? wyjaśnia dyrektor Góralewski. Jego zdaniem, poprzedzająca likwidację akcja informacyjna była wystarczająco wcześnie przeprowadzona, by każdy inwestor miał czas na zastanowienie, jaką formę dalszej obsługi wybrać. ? Nie chcemy przecież odbierać im dostępu do rynku. Wkrótce zaproponujemy także możliwość składania zleceń na linię 0-801, w której koszt połączenia równa się jednemu impulsowi w rozmowie lokalnej. Moment uruchomienia tej oferty nie jest jednak jeszcze znany ? mówi P. Góralewski. Opłaty za przeniesienie papierów wynikają zaś z kosztów operacji ponoszonych przez biuro.Dodajmy, że BDM PKO BP, który niedawno oferował swoje usługi za pośrednictwem 59 POK-ów, już ograniczył sieć o kilka punktów, docelowo zaś ma być ich jeszcze mniej. ? Nie wiemy dokładnie, ile, gdyż najpierw musimy wszystko bardzo dokładnie policzyć i przeanalizować ? zapowiada dyrektor Góralewski.

Adam [email protected]