Centrum im. Adama Smitha ogłosiło 18 czerwca Dniem Wolności Podatkowej. Od poniedziałku podatnicy zaczynają zarabiać na siebie, a nie jak do tej pory - na wydatki państwa. Oznacza to, że gdyby zebrać na początku roku wszelkie obciążenia podatników płacone normalnie w ciągu całego roku, okaże się, że do 16 czerwca wszystko, co zarobił podatnik, państwo odebrało mu w postaci podatku dochodowego oraz przymusowych składek i opłat, np. na ZUS. Przez prawie pół roku każdy z podatników pracuje na potrzeby budżetu, a dopiero od dzisiaj zaczyna pracować na własne potrzeby - powiedział Krzysztof Dzierżawski, ekspert Centrum im. Adama Smitha podczas poniedziałkowej konferencji prasowej. W ubiegłym roku i dwa lata temu Dzień Wolności Podatkowej przypadał 16 czerwca. Od 1994 do 1996 roku wypadał on na początku lipca. Natomiast w 1997 roku 28 czerwca, a w 1998 roku 22 czerwca. Według Dzierżawskiego, struktura dochodów publicznych w Polsce jest zła, ponieważ jedna trzecia ich ogółu pochodzi z opodatkowania pracy. Praca w Polsce jest obciążona składkami i podatkami na poziomie 90 proc. Przyjęło się uważać, że podatek to tylko PIT i CIT, chociaż to nie są nawet największe podatki - powiedział Dzierżawski. Według danych Centrum, 24,59 proc. wszystkich dochodów podatkowych stanowią podatki emerytalne, czyli składki na ZUS, KRUS i OFE. Drugie miejsce zajmuje podatek VAT (17,86 proc.), potem akcyza (9,66 proc.). Podatek PIT, wraz ze składkami na kasy chorych, stanowi 7,74 proc. dochodów podatkowych, a podatek od osób prawnych CIT 5,16 proc. Większość propozycji zmian w podatkach jest bardzo płytkich, odnoszą się niemal wyłącznie do podatku dochodowego - powiedział Dzierżawski. Minister Finansów Jarosław Bauc sformułował projekt reformy podatkowej, który zakłada obniżanie stawek podatku PIT z obecnych 19, 30 i 40 proc. do 17 i 34 proc. docelowo w 2005 roku i likwidację ulg podatkowych. Z kolei SLD raczej opowiada się za utrzymaniem i rozszerzaniem ulg podatkowych dla inwestorów. Eksperci Centrum im. Adama Smitha oceniają obecny system podatkowy jako trudny i niejasny. Według Krzysztofa Olbrychta, przepisy dotyczące podatku VAT są niejasne. Przede wszystkim nie wiadomo, czego dotyczy ustawa o VAT. Cały czas toczą się boje o to, jakie transakcje i czynności podlegają przepisom VAT. Poza tym wielu podatników wpada na tym, że nie wypełnią np. jednego formularza - powiedział.

(PAP)