Wiąże się ona z poziomem 14 000 pkt., gdzie dwukrotnie w tym roku kończyła się przecena na GPW i gdzie również obecnie przebywa dolne ograniczenie 6-letniego kanału hossy. Konsekwencją spadku poniżej owej bariery byłaby zmiana wizerunku rynku w ujęciu długoterminowym, otwierająca drogę do przeceny o wiele większej niż 13 300 pkt. wynikające z wysokości symetrycznego trójkąta. Zasięgi, o jakich mowa, wytrzymują porównanie jedynie z krachem z 1994 roku. Padają liczby rzędu 7500 pkt., o innych zaś nawet nie warto w tej chwili wspominać.Polecam obserwację wskaźnika RSI(14), widać na nim 8-miesięczną pozytywną dywergencję w postaci wznoszącego się trendu. Podczas sesji poniedziałkowej wskaźnik zetknął się z tą linią. Stanowi ona ostatni bastion byków na wykresach dziennych oscylatorów. Jej obrona może oznaczać przedłużenie walki o utrzymanie wsparcia. Niemniej jednak podejmowanie na tej podstawie decyzji o zaangażowaniu na rynku byłoby dużym błędem. Do tego potrzeba bardziej przekonujących sygnałów ? takim minimum byłyby sygnały kupna na szybkich wskaźnikach lub złożone formacje świecowe pokazujące zmniejszający się impet trendu spadkowego. Dzisiejsza sesja nie dostarczyła takowych, a w krótszych okresach próżno szukać pozytywnych dywergencji. Dlatego też radzę z boku obserwować rozstrzygnięcia o najwyższym ciężarze gatunkowym.