Wzrost wartości złotego jest skutkiem kombinacji trzech czynników ? spadku deficytu na rachunku obrotów bieżących, obniżającej się inflacji oraz wysokich stóp procentowych. I jeśli któregoś z tych czynników zabraknie, złoty zacznie tanieć. Tempo spadku jego wartości będzie zaś zależeć od szybkości pogarszania się tych czynników. W tej chwili nie wydaje się, żeby szybko spadły stopy procentowe. Do tej pory RPP zdecydowała się na dwie obniżki stóp, łącznie o 200 pkt. bazowych, i zanosi się, że do końca roku w najlepszym razie stopy zostaną obcięte o kolejne 200?300 pkt. Biorąc pod uwagę, iż ? według prognoz ? inflacja do końca roku ma spaść do 6?7%, z 11,6% w lipcu minionego roku, realnie restrykcyjność polityki pieniężnej nie zmaleje. W tej sytuacji trudno także oczekiwać odbicia inflacji. Wprawdzie nie są znane dane dotyczące plonów rolnych w tym roku oraz nie wiadomo, jak będą się zachowywać ceny ropy, jednak z wypowiedzi członków RPP wynika, iż nie oczekują oni żadnych drastycznych zmian.Analitycy oczekują więc, że złoty zacznie słabnąć wraz z pogarszaniem się wyników polskiego eksportu. Większość prognoz mówi, że wysoka cena złotego odbije się negatywnie na wynikach handlu zagranicznego, co zacznie być widoczne w II połowie roku, a co spowoduje lekkie osłabienie się złotego. Mówi się o spadku z obecnych ok. 15% powyżej starego parytetu do ? w najbardziej pesymistycznej prognozie ? 0,5?1% ponad parytet, a ? w najbardziej optymistycznej ? do tylko ponad 10% powyżej parytetu. Na razie jednak wyniki eksportu wyglądają nieźle, a analitycy przesuwają coraz bardziej w przód datę początku spadku wartości złotego.W osłabieniu złotego mogą pomóc kłopoty budżetu (prawie 100% deficytu po 5 miesiącach) oraz problemy z wpływami z prywatyzacji. Jeśli jednak uda się zrealizować choćby większość z zaplanowanych na ten rok 18 mld zł z prywatyzacji, to ? w połączeniu z napływem marek z odszkodowań za pracę w III Rzeszę ? złoty wciąż może być drogi.

Marek Siudaj