Przecięcie w połowie maja głównej linii trendu spadkowego, łączącej szczyty z października i listopada ub.r., czyni bardzo aktualnym pytanie o możliwość odwrócenia trendu na wykresie dolara względem złotego. Znaczenie tego faktu potwierdza to, że wspomniana prosta dwukrotnie, w marcu i kwietniu, powstrzymywała aprecjację dolara. Trudno mieć też wątpliwości co do wiarygodności tego ruchu, gdyż został on poprzedzony licznymi dywergencjami, które najlepiej są widoczne na wykresie tygodniowym. Wyraźna majowa fala wzrostowa z korektą na ruch powrotny też to potwierdza.Znacznie zmienił się w ostatnich tygodniach układ wskaźników i średnich. Warto głównie zwrócić uwagę na przecięcie przez tygodniowy MACD swojej średniej, a także na przedostanie się SK-15 powyżej SK-45. To wskazuje na zaawansowanie procesu zmiany trendu. Co do kształtowania się formacji odwrócenia trendu można przedstawić dwie hipotezy. Jedna to prawie trzymiesięczny, lekko zniżkujący trójkąt z górnym ograniczeniem na wysokości nieco poniżej 4 zł. Wybicie z niego górą oznaczałoby wzrost przynajmniej do 4,20 zł w perspektywie najbliższych tygodni. O wiele mniej zaawansowana w budowie jest, tworząca się od ponad miesiąca, figura podwójnego dna pomiędzy 3,93 i 4,03 zł, co daje podobną skalę wzrostu w momencie wybicia powyżej linii szyi. Bez względu na to, którą koncepcję uznamy za bardziej prawdopodobną, widać, że kluczowym momentem dla zmiany trendu będzie zachowanie naszej waluty na poziomie około 4 zł za dolara, który ? biorąc pod uwagę niekorzystne dane makro (wykonanie deficytu i majowa inflacja) ? może być testowany już w najbliższych dniach.
Krzysztof Stępieńanalityk PARKIETU