Po dotarciu przez WIG20 do linii przechodzącej przez dołki z marca i kwietnia na poziomie 1270 pkt., siła niedźwiedzi we wczorajszych notowaniach wyraźnie osłabła. Rynek nie zdołał się wprawdzie podnieść powyżej 1300 pkt. ? przebitego w piątek wsparcia ? ale w najbliższych dniach bardziej prawdopodobna wydaje się konsolidacja niż kontynuacja silnych zniżek. O jakichkolwiek sygnałach kupna nie ma jednak mowy i jedyne pytanie, które można sobie obecnie zadać, to, czy WIG20 pozostanie w trendzie spadkowym, czy utrzyma się w średnioterminowej konsolidacji. Obecnie najważniejsze znaczenie z technicznego punktu widzenia będzie miał wynik kolejnego testowania poziomu 1270 pkt. Dopiero jego przebicie będzie oznaczało opuszczenie trwającego od połowy marca trendu bocznego w granicach 1270?1520 pkt. Z szerokości tej formacji i ułożenia długoterminowych linii trendu spadkowego wynika, że docelowym kursem WIG20 jest około 1000 punktów.Oscylatory zachowują się fatalnie. Negatywna dywergencja powstała przez przebicie ostatniego dołka uformowała się na RSI, który jednocześnie po raz pierwszy od ponad 3 miesięcy wszedł w fazę wyprzedania. Niczego optymistycznego nie widać też na MACD, który dynamicznie oddala się od poziomu równowagi i swojej średniej. Bardzo niedźwiedzie jest również zachowanie ADX, który potwierdza wchodzenie trendu w coraz bardziej dynamiczną fazę. Średnie kroczące są w układzie typowym dla bessy. Wyczerpywania się trendu nie potwierdzają też obroty, które są przeważnie nadzwyczajnie wysokie podczas powstawania dołków.