Środowe zamknięcie WIG-u było najniższe od marca 1999 roku, a na wykresie powstała kolejna czarna świeca. Rynek znajduje się jeszcze 0,5% powyżej dolnego cienia na 13 850 pkt. z połowy marca, gdzie nastąpił krótkotrwały zwrot trendu. Jest to ostatni istotny poziom wsparcia i jeśli WIG go pokona, droga do dalszych zniżek będzie otwarta. Na wykresie liniowym, uwzględniającym tylko ceny zamknięcia, wsparcie to zostało już przełamane. Oscylatory zachowują się w sposób typowy dla bessy i nie dają obecnie żadnych optymistycznych sygnałów. Silnie zwyżkujący wskaźnik ruchu kierunkowego daje natomiast znaki, że od akcji trzeba trzymać się z daleka i że trend dopiero się wzmacnia. Mocno wyprzedane są już niektóre oscylatory ? m.in. R Wiliamsa i RSI, jednak nie świadczy to wcale o okazji do wchodzenia na rynek, ale o możliwości wystąpienia chwilowej korekty. Średnie kroczące zachowują się równie negatywnie i patrząc z każdego ujęcia czasowego znajdują się w układzie bessy. Obecnie najpoważniejsze poziomy wsparcia to 13 500 pkt., gdzie przebiega linia przechodząca przez dołki z października 2000 i marca 2001 r., a potem dopiero 10500 pkt., czyli główna linia trendu spadkowego. Około 500 punktów wyżej znajduje się też prosta równoległa do linii ograniczającej od półtora roku wzrosty. Docelowy zasięg spadków można więc wyznaczyć na 10 500?11 000 pkt.