Wczorajsza sesja była kolejną, podczas której siły popytu i podaży były wyrównane. Zdaje się, że rynek daje odetchnąć inwestorom. Wygląd świec w tym tygodniu powinien nastrajać optymistycznie. Szczególnie że WIG wciąż broni swojego ostatniego (najważniejszego) wsparcia na poziomie 13 850 pkt. Mimo to uważam, że mamy do czynienia jedynie z książkową konsolidacją. Można odnieść wrażenie, że podaż osłabła, a popyt na kolejnych sesjach nie daje za wygraną, podejmując próby wydźwignięcia indeksu wyżej. Jak to się zakończy? Póki indeks będzie przebywać między oporem a wsparciem, analiza techniczna nie da jednoznacznej odpowiedzi. Sądzę, że lepsza będzie próba przeanalizowania psychologii rynku, a tu, wydaje mi się, że popyt da wreszcie za wygraną, rozczarowany nieudolnością własnych ataków.Jeśli chodzi o sam wykres, to po wczorajszej sesji mamy pierwszą od dawna wyraźnie białą świecę. Oczywiście, wzrost rzędu 1,9% nic nie zmienia. Silny opór to obszar w okolicy 14 600 pkt., gdzie znajduje się mocno spadkowa SK-15 i przełamana linia trendu. Wskaźniki wyglądają bardzo słabo. Nie dopatrzyłem się ani jednego, który tworzyłby dywergencje z indeksem. MACD i Ultimate silnie spadają. Jedynie RSI znajduje się na bardzo niskim poziomie, ale wcale nie zapowiada to zwyżki.