Po dwugodzinnym okresie stabilizacji kursów na wysokości czwartkowego zamknięcia WIG20 podążył w górę. Na razie zyski z tego ruchu nie są duże, bo zdołał on osiągnąć 1307 pkt., co oznacza 0,6% wzrost w porównaniu z ostatnim zamknięciem. Obroty wzrosły do ponad 170 mln zł, więc jak na niewielki wzrost indeksu ich wielkość jest zadowalająca.
Do zwyżki indeksu w największym stopniu przyczyniły się akcje TP.S.A., które osiągnęły cenę 18 zł. To nadal niewiele w porównaniu ze skalą spadków z ostatnich tygodni. Kurs coraz bardziej zbliża się do pierwszego istotnego oporu wyznaczonego dołkiem z 12 czerwca przy 18,40 zł i połową świecy z 15 czerwca przy 18,20 zł. Dopiero test tych wartości pozwoli powiedzieć coś więcej o sile i jakości obecnego ruchu wzrostowego. Poza dywergencjami na dziennym Ultimate oraz wczorajszą wysoką białą świecą brak jest silniejszych sygnałów wskazujących na poprawę sytuacji tego papieru.
Nieco wzrosły notowania kontraktów na Nasdaq, co od razu przyczyniło się do zminimalizowania strat przez niemieckiego DAX-a. Zwyżkę pogłębił CAC. Ponad 17 pkt. zysku wskazuje, że Nasdaq będzie kontynuował dobrą passę z dnia wczorajszego na otwarciu notowań. W jego przypadku jako wsparcie zadziałała luka hossy z połowy kwietnia, a także przełamana wcześniej linia trendu spadkowego, wyprowadzona ze szczytu z września ub.r. To nadal pozwala sądzić, iż zniżki mają tylko korekcyjny charakter, co wpisuje się w koncepcję ruchu powrotnego do tej ważnej linii.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu