Zakład Ubezpieczeń Społecznych może nie dać rady zidentyfikować i przesłać do funduszy wszystkich zaległych składek z zeszłych lat. Oznacza to, iż OFE dostaną tylko część z zapisanych w budżecie 3,5 mld zł. W tym roku, według planów budżetowych, ZUS miał przesłać do OFE ponad 11 mld zł bieżących składek. Do tego zaś miał spłacić swoje zaległości wobec funduszy, oszacowane na kwotę 3,5 mld zł. Jednak gdy okazało się, że budżet ma kłopoty, pojawiły się spekulacje, iż rząd może zaoszczędzić na emerytach. Te domniemania potwierdza sam ZUS. Według ?Gazety Wyborczej?, szefowa ZUS Aleksandra Wiktorow powiedziała, że nie przekaże zaległych składek. Jednak rzecznik ZUS Anna Warchoł powiedziała PARKIETOWI, że słowa pani prezes brzmiały nieco inaczej. ? Pani prezes mówiła tylko, że pełnych 3,5 mld zł nie będziemy w stanie przekazać do końca roku, ponieważ ze względu na błędy nie będziemy w stanie ich zidentyfikować ? stwierdziła. ? Jednak jeśli tylko będziemy wiedzieli, do kogo powinny trafić pieniądze, trafią tam.Zdaniem rzecznika zakładu, jest spora szansa na usprawnienie pracy ZUS. ? Coraz więcej firm przekazuje dane drogą elektroniczną, dzięki czemu jest szansa na szybszą identyfikację ubezpieczonych ? powiedziała A. Warchoł. Przy obecnym tempie transferu składek, które na dodatek zaczęło spadać w ostatnich miesiącach, ZUS nie przesłałby na czas wszystkich 11 mld zł, tylko ok. 9?10 mld zł. A to oznaczałoby kolejne oszczędności dla budżetu.
M.S.