Obradujące w czwartek walne zgromadzenie akcjonariuszy Banku Śląskiego (BSK) SA zatwierdziło emisję 3,75 mln nowych akcji banku serii B, które obejmie ING Bank NV aportem w postaci swojego warszawskiego oddziału. Sfinalizowanie operacji oznaczać będzie połączenie BSK z warszawskim oddziałem ING, wycenionym na 993,75 mln zł. Polski sektor bankowy konsoliduje się, BSK był dotychczas w ogonie tego procesu. Chcemy szybko zakończyć konsolidację z warszawskim oddziałem ING, co postawi BSK na piątym miejscu wśród największych banków w Polsce - powiedział prezes BSK Marian Czakański. Nominalna cena nowych akcji wyniesie 10 zł. Cenę emisyjną ustalono na 265 zł, czyli tyle, ile ING płacił za akcje objęte w ramach ogłoszonego w marcu wezwania. Obecnie do ING należy ponad 75 proc. akcji BSK. Po emisji udział ten zwiększy się do 82,2 proc. Całkowita liczba akcji banku wyniesie wówczas 13,01 mln. Umowę o objęciu akcji nowej emisji BSK i ING podpiszą do końca sierpnia. Przeniesienie aportu nastąpić ma w okresie do 90 dni od zarejestrowania podwyższenia kapitału, jednak nie później niż w rok od zarejestrowania. Ponadto WZA upoważniło zarząd banku do podwyższenia kapitału akcyjnego spółki do 28 czerwca 2004 roku o kwotę nie przekraczającą 69,45 mln zł, czyli maksymalnie do 199,55 mln zł, z możliwością wyłączenia prawa poboru. Według prezesa Czakańskiego takie podwyższenie kapitału może być potrzebne np. do utrzymania odpowiedniego współczynnika wypłacalności. W przyszłości BSK nie wyklucza też uczestnictwa w dalszej konsolidacji sektora bankowego, np. przez fuzję z innym bankiem na drodze emisji akcji lub wniesienia aportem. Możliwa jest też emisja dla inwestora strategicznego. WZA uchwaliło ponadto zmiany w statucie spółki, zmieniające jej nazwę na ING Bank Śląski SA. Jak poinformował prezes Czakański, suma bilansowa połączonych banków przekroczy 27,5 mld zł. Współczynnik wypłacalności, według danych na koniec 2000, wyniesie 13,8 proc. (obecnie w BSK ponad 10 proc.). Czwartkowe uchwały WZA przesądzają sprawę połączenia BSK z warszawskim oddziałem jego strategicznego akcjonariusza. Aby było ono możliwe, w marcu ING ogłosił wezwanie do sprzedaży 4,1 mln akcji BSK. Odpowiedział na nie m.in. Skarb Państwa. Grupa mniejszościowych akcjonariuszy banku uważała cenę zaproponowaną w wezwaniu (265 zł) za zbyt niską. Jednak na zwołanym w maju NWZA akcjonariusze ci nie zebrali 20 proc. głosów (zabrakło 0,3 proc.) potrzebnych do stworzenia grupy, zdolnej do wprowadzenia do rady nadzorczej banku swojego przedstawiciela. Domagali się też powołania w BSK rewidenta ds. szczególnych, ale NWZA odłożyło decyzję w tej sprawie na termin po 31 lipca. Podczas czwartkowych obrad WZA z dawnej opozycji aktywny był jedynie przedstawiciel akcjonariusza Raimondo Egginka, który zgłosił sprzeciw w stosunku do niektórych uchwał. Uchwały dotyczące emisji akcji i wyłączenia prawa poboru otrzymały wymaganą większość czterech piątych głosów obecnych na WZA. Ponadto WZA udzieliło absolutorium zarządowi i radzie banku za ubiegły rok. Liczbę członków rady ograniczono z 10 do pięciu. Z zysku netto, który w 2000 roku wyniósł 138,3 mln zł, na dywidendę przeznaczono blisko 27,8 mln zł, czyli 3 zł brutto na jedną akcję (za 1999 rok: 4,35 zł). 54,5 mln zł zasiliło kapitał rezerwowy, a 50 mln zł fundusz ryzyka ogólnego. Jak mówił prezes BSK Marian Czakański, na pogorszenie wyniku netto w ubiegłym roku do 138,3 mln zł, ze 199,5 mln zł w 1999 roku, wpływ miało przede wszystkim utworzenie rezerw w kwocie ponad 400 mln zł, co spowodowane było dbałością o zachowanie standardów bezpieczeństwa bankowego. Pokrycie aktywów rezerwami wynosi 4,45 proc. Jak podał Czakański, obecnie BSK ma w całej Polsce 325 placówek. Po pięciu miesiącach suma bilansowa BSK zbliża się do 20 mld zł. Bank ma ponad 5 proc. polskiego rynku kredytów i podobny udział w rynku depozytów. BSK prowadzi ok. 900 tys. rachunków oszczędnościowo-rozliczeniowych. Zatrudnia 7,2 tys. osób. W pierwszym kwartale 2001 zysk netto BSK wyniósł blisko 55,9 mln zł, przy 42,8 mln zł w tym samym czasie roku ubiegłego.