Merrill Lynch o Polsce

Zdaniem ekonomistów Merrill Lynch zajmujących się rynkami akcji, następnej obniżki stóp procentowych Rada Polityki Pieniężnej dokona dopiero w IV kwartale. Twierdzą też, że redukcja taka nie będzie mieć wpływu na stopę wzrostu PKB, bo jego hamulcem są w Polsce czynniki strukturalne i zewnętrzne. Podtrzymują oni wcześniejszą opinię, iż tegoroczny wzrost PKB wyniesie tylko 2,5% (czyli o 0,5 pkt. proc. więcej od najnowszych prognoz ministra finansów Jarosława Bauca), a w przyszłym ? 3,6%.Godne uwagi jest, iż o ile NBP zakłada, że pod koniec roku inflacja powinna wynosić 6?8%, to według Merrill Lynch, może ona być niższa i wynosić jedynie 5,2% (a na koniec 2002 r. ? 4,5%). Wskazuje na to dobra prognoza tegorocznych zbiorów i ogólne osłabienie presji inflacyjnej w gospodarce z powodu obniżenia tempa wzrostu gospodarczego.O ile jednak spadek inflacji stwarza RPP pole większego manewru, to zdaniem ekonomistów ML, jeśli rząd nie zdoła radykalnie ograniczyć wydatków budżetowych jeszcze w lipcu (bez czego deficyt sektora publicznego wyniesie nie ? jak planowano ? 3,8% PKB, ale 4,6?5,1%), to dokonanie kolejnej obniżki stóp procentowych tego lata będzie bardzo nieprawdopodobne. Sądzą oni jednak, że okazja do redukcji stóp o co najmniej 150 pkt. będzie w IV kwartale.Do pobudzenia gospodarki jeszcze w tym roku ? ostrzega Merrill Lynch ? czerwcowa redukcja nie wystarczy, ponieważ mechanizm transmisji między sferą pieniądza a realną gospodarką jest w Polsce słaby.Ponieważ łączna wielkość kredytów zaciągniętych przez sektor przedsiębiorstw (bez banków) wynosi w Polsce 19,9% PKB, a kredytów konsumpcyjnych ? 6,5%, polityka pieniężna wpływa bezpośrednio na bardzo małą część gospodarki. Dlatego też do tego, aby skutki zmian stóp procentowych były odczuwalne, bodźce tego rodzaju muszą być silne. Wysokie realne stopy procentowe (około 9% nawet po ostatniej obniżce) będą jednak nadal hamowały wzrost akcji kredytowej. ML ostrzega, iż wobec wysokiego kursu złotego i oznak pogarszania się optymizmu ekonomicznego w Europie Zachodniej, zaskakująco korzystne dotychczasowe wyniki eksportowe w tym roku nie dadzą się utrzymać, a zatem eksport nie przyniesie gospodarce ratunku. Obniżki stóp procentowych nie wywrą też w ogóle żadnego wpływu na problemy strukturalne. Bezrobocie, wg Merrill Lynch, będzie jeszcze wzrastać, zwłaszcza wskutek zwolnień w tradycyjnych dziedzinach gospodarki (szczególnym zagrożeniem jest wg niego możliwość bankructw w przemyśle samochodowym), jak też wchodzenia na rynek pracy wyżu demograficznego.Według ekonomistów Merrill Lynch, nastroje inwestorów wobec rynków środkowoeuropejskich zaczną się poprawiać dopiero wówczas, gdy oznaki stabilizacji wykażą wieści ekonomiczne z Europy Zachodniej, tam jednak ? ich zdaniem ? przed poprawą nastąpi pogorszenie. Możliwość hossy w Warszawie jest o tyle ograniczona, że prawie 1/3 rynku stanowią spółki łącznościowe, które nie są obecnie faworyzowane przez inwestorów. Po trzecie wreszcie, na skutek przedłużania się trudności z systemem komputerowym ZUS, wpływy prywatnych funduszy emerytalnych z tego źródła będą w tym roku mniejsze o 1/4 w stosunku do wcześniejszych prognoz.

Mariusz Kukliński (Londyn)