Rynek kontraktów terminowych
Wczorajsza sesja przez większość czasu jej trwania była nudna, ale i bardzo ważna. Zarówno kontrakty na WIG20,jak i na TechWIG broniły swych ważnych wsparć. Pierwsze w okolicach poziomu 1245, a drugie na poziomie750 punktów.
Przez większą część sesji notowania przebiegały w wąskim 15-punktowym paśmie. W poniedziałek to jednak popyt się bronił, podczas gdy jeszcze kilka sesji temu to on był stroną atakującą. Optymizm oparty był na potencjalnym podwójnym dnie. Jednak już otwarcie było bardzo złe, a dzień zapoczątkowany został luką bessy.Potem byki nie były nawet na tyle silne, by pokonać spadkową linię trendu (wykres 5-minutowy), która już 5 razy zatrzymywała mizerne zwyżki. Rozstrzygnięcie przyszło półtorej godziny przez zamknięciem.Kontrakty spadły najpierw do poziomu około 1240 pkt., by w kolejnej fali wyprzedaży zaliczyć dzienne minimum na wysokości 1231 pkt. Wtorkowy open zdeterminują oczywiście notowania w USA, jednak uważam, że zniżki u nas zatrzymają się najwcześniej na poziomie wyznaczonym przez złoty współczynnik Fibonacciego (1220 pkt.).Do wczoraj kontrakty na indeks informatyczny poruszały się w okolicach dolnego ograniczenia ponad 2-miesięcznego kanału trendowego, nie chcąc go na dobre opuścić. Jednak i na nich nastąpiło negatywne rozstrzygnięcie. Nadal uważam, że wkrótce testowany będzie poziom 700 pkt., który jest pierwotnym zasięgiem wybicia z tegoż właśnie kanału. Gdyby jednak przyjąć, że wybicie nastąpiło w ostatni piątek, to zasięg zniżki wynosi 650 pkt. Na uwagę zasługuje również to, że na tym rynku tym coraz rzadziej dochodzi do transakcji, co jeszcze bardziej utrudnia grę na tym instrumencie. n