Bony skarbowe
W trakcie wczorajszego przetargu doszło do znacznego wzrostu cen bonów, czyli spadku ich rentowności. Zmniejszyło się jednocześnie zainteresowanie inwestorów zakupem papierów.Ubiegłotygodniowa obniżka podstawowych stóp procentowych spowodowała niewielki spadek rentowności papierów skarbowych na rynku wtórnym. Nie miała jednak wpływu na notowania złotego. Dopiero niekorzystne wyniki deficytu obrotów bieżących przyczyniły się do wyprzedaży obligacji i spadku ich rentowności. Wzrost deficytu nie zaszkodził jednak naszej walucie. Z rachunku obrotów bieżących wynika, że następuje wyraźny odpływ kapitału z inwestycji portfelowych ? w maju kwota ta wyniosła 440 mln USD. Na wczorajszy przetarg inwestorzy złożyli oferty zakupu bonów o wartości nominalnej 1,26 mld zł. Oznacza to spadek w stosunku do poprzedniego poniedziałku o 334 mln zł, czyli o 21%. Wczorajsze osłabienie popytu może mieć związek z jednej strony z oczekiwaniem części inwestorów na reakcję rynku na obniżkę stóp, z drugiej zaś, z brakiem nadziei na następną w ciągu najbliższych miesięcy.Ministerstwo Finansów przeznaczyło do sprzedaży bony o wartości nominalnej 500 mln zł, a więc na poziomie identycznym, jak poprzednio. Mniejsza podaż (a także brak w ofercie papierów o 26-tygodniowym terminie wykupu) również mogła mieć pewien wpływ na zachowania inwestorów. Na następnym przetargu emitent zaoferuje bony o wartości 600 mln zł, co może nieco ożywić popyt.Zdecydowanie obniżyła się wczoraj rentowność bonów. Średnia rentowność papierów 13-tygodniowych spadła z 15,883% do 14,952%, a więc aż o 0,93 punktu procentowego, czyli o 5,9%, przy ponadczterokrotnej przewadze popytu nad podażą. Średnia rentowność bonów rocznych zmniejszyła się z 15,171% do 14,985%, co oznacza spadek o 0,19 punktu procentowego, a więc o 1,2%. W przypadku tych papierów popyt był nieco ponad- dwukrotnie wyższy od podaży.Część analityków twierdzi, że niekorzystne dane makroekonomiczne i ewentualne kłopoty z pozyskaniem przez budżet środków mogą powodować wzrost rentowności bonów w najbliższym czasie. Wydaje się jednak, że bardziej prawdopodobna jest raczej stabilizacja cen i rentowności.
ROMAN [email protected]