Ranking giełdowych indeksów w I półroczu

To, że pierwszych sześć miesięcy br. nie było dla rynków akcji najlepszym okresem, nie ulega wątpliwości. Jednak i na tym bezrybiu znalazły się giełdy, które dostarczyły inwestorom nieco radości. W rankingu parkietów Europy Zachodniej, USA i Azji w I półroczu br. opracowanym przez ?Financial Times Deutschland? zwyciężył Wiedeń. Z kolei w klasyfikacji ?Handelsblatta? dotyczącym giełd zaliczanych do emerging markets pierwsze miejsce przypadło w udziale Hanoi. Warszawa uplasowała się pod koniec stawki.Giełda w stolicy Austrii zwyciężyła bezapelacyjnie. I półrocze tylko jej główny indeks ? Austrian Traded Index (ATX) zakończył na plusie (+12,44%). Miejsca na podium zdobyły jeszcze Madryt, którego wskaźnik IBEX stracił 2,54% oraz nowojorski Dow Jones Industrial Average (minus 2,64%). Stawkę zamyka parkiet w stolicy Szwecji ze stratą 16,7%.Jednak nie wszyscy austriaccy inwestorzy mieli powody do zadowolenia. Ton miejscowej giełdzie nadawały przede wszystkim spółki duże, które mają zasadniczy wpływ na poziom indeksu. Np. akcje tytoniowego potentata Austria Tabak poprawiły od stycznia notowania o 40% (mają one 12-proc. udział w ATX, co odpowiada wzrostowi indeksu o 4,7 pkt. proc.), a znanego również na naszym rynku Erste Banku o 22,58% (19-proc. udział i 4,3 pkt. proc.). Na przeciwległym biegunie znalazły się walory sieci księgarni Libro, które straciły 82,63%, ale ich udział w indeksie wynosi zaledwie 0,14%.Stosunkowo dobrze radziły sobie giełdy krajów zaliczanych do emerging markets. Wprawdzie ? zdaniem wielu analityków ? większość z nich to dalekie peryferie międzynarodowego rynku kapitałowego, ale niektóre są godne uwagi. Jak wynika z klasyfikacji opublikowanej przez ?Handelsblatta?, aż 44 z nich pokonały wskaźnik odniesienia, którym był Morgan Stanley Capital International Index (MSCI). Stracił on w I półroczu 7,23%. Z kolei MSCI-Emerging-Markets Index zyskał w tym czasie 0,8%.Ponad 100-proc. wzrosty wskaźników odnotowały w tym okresie trzy giełdy: w stolicy Wietnamu ? Hanoi (+146,33%), Zimbabwe ? Harare (+142,7%) oraz jeden z dwóch parkietów funkcjonujących w Chinach ? Szanghaj (+124,7%). Wysoka, czwarta pozycja, przypadła w udziale giełdzie moskiewskiej (+65,53%). Zdaniem Marka Preciousa z UBS Warburg, złożyły się na to ? oprócz politycznej stabilizacji ? przede wszystkim wysokie ceny gazu, ropy naftowej oraz metali szlachetnych (głównie platyny).Warszawa w tej stawce uplasowała się dopiero na 61. miejscu, 21,86--proc. stratą (na 65 uwzględnionych rynków). Gorsze okazały się tylko giełdy: tunezyjska, cypryjska, litewska i maltańska.

W.K.?FT Deutschland?, ?Handelsblatt?