Nie dzieje się dobrzena światowychrynkach akcji.Dość ostrą korektę trendu spadkowegokończą spółki technologiczne,analiza technicznawskazuje,że na wartości będą tracić także akcjestarej ekonomii. CzwartkowezamknięcielondyńskiegoFT-SE 100było najniższeod trzech miesięcy.
Nasdaq CompositeNie wydaje, by główny indeks amerykańskiego rynku elektronicznego zamierzał szanować to, co napisano w książkach do analizy technicznej. Kształtowana przez dwa miesiące formacja głowy z ramionami uległa załamaniu, ponieważ wykres wskaźnika ponownie znalazł się powyżej linii szyi (wykres 1). Można by zatem oczekiwać, że teraz w szybkim tempie ceny wzrosną do najwyższego punktu formacji, czyli do 2313 pkt. Wydaje się jednak, że nic z tego. Formacja typowa dla początku trendu spadkowego załamała się, a mimo to notowania będą poruszać się w kierunku południowym. Informuje o tym przede wszystkie wykres świecowy, jednoznacznie wskazujący na przewagę niedźwiedzi na rynku (wykres 2). Najpierw było harami, później duża czarna świeca z sesji czwartkowej. Wprawdzie obyło się bez luki bessy, ale zamknięta została za to luka hossy z końca czerwca. Niedźwiedziom udało się także przełamać najkrótszą wzrostową linię wsparcia, poprowadzoną przez dwa dołki z końca czerwca. Jeśli chodzi o wykres świecowy, najbliższe wsparcie, jakie można na nim wyznaczyć, to duża biała świeca z 20 czerwca (2 tys. pkt.), stanowiąca drugą część formacji przenikania.Wykres liniowy indeksu potwierdza wsparcie w okolicach 2 tys. pkt. Jego przełamanie, co jest bardzo prawdopodobne, powinno zaowocować spadkami do dna z początku kwietnia ukształtowanego na poziomie 1638 pkt., skąd zaczynała się ostatni fala wzrostowa. Opór to ostatni szczyt na 2162 pkt. ? nieco wyżej przebiega także linia oporu, poprowadzona po szczytach z końca maja i początku czerwca.S&P 500W przypadku spółek zaliczanych do starej ekonomii, reprezentowanych przez indeks S&P 500, sytuacja jest dość jasna. Tutaj przewaga niedźwiedzi nie podlega dyskusji, a analogiczna jak na wykresie Nasdaq Composite formacja głowy i ramion w dalszym ciągu pozostaje w mocy (wykres 3). Do zrealizowania spadku wynikającego z jej wysokości brakuje od czwartkowego zamknięcia 35 pkt.Ostatnie trzy tygodnie notowań to trend horyzontalny między 1200 a 1240 pkt., który uznaję za korektę wcześniejszych spadków. Oczekuję, że wybicie z konsolidacji nastąpi zgodnie z wcześniejszym trendem, czyli w dół. Zasięg zniżki wynikający ze wspomnianej wcześniej głowy z ramionami powinien zostać przekroczony, a najlepsze, co może spotkać posiadaczy akcji, to zniżka do 1100 punktów. Tutaj na początku kwietnia ukształtował się dołek, od którego zaczęła się ostatnia fala wzrostowa.DJIAKrótką korektę trendu spadkowego kończy także Średnia Przemysłowa (wykres 4). Byki zostały powstrzymane na wysokości poprzedniego dna z połowy czerwca, co jest charakterystyczne dla klasycznego trendu spadkowego. Na wykresie tego indeksu formacja głowy i ramion została już zrealizowana i teraz, by ruch na południe mógł być kontynuowany, niedźwiedzie muszą uporać się ze wsparciem, które znajduje się na poziomie 10,4 tys. punktów. Tutaj znajduje się połowa dużej białej świecy z kwietnia, a także dołek, z którego rozpoczęła się ostatnia lokalna korekta. Przebicie tej wartości otworzy drogę do spadku przynajmniej do 9,4 tys. punktów, skąd zaczynała się korekta.Sytuacja mogłaby zmienić się na korzyść byków tylko wtedy, jeśli indeks znalazłby się powyżej 10,8 tys. punktów. Tutaj przebiega spadkowa linia trendu pociągnięta po szczytach z końca maja i początku czerwca, na tej wysokości znajduje się także połowa największej w tym trendzie czarnej świecy. Większe szanse na zwycięstwo mają teraz niedźwiedzie (układ średnich typowy dla trendu spadkowego), ale to na razie nie przybliża nas do zakończenia długoterminowej tendencji bocznej.FT-SE 100Chyba najsłabszym indeksem spośród tych najważniejszych jest FT-SE 100 (wykres 5). Czwartkowe zamknięcie tego wskaźnika na poziomie 5550 pkt. było najniższe od trzech miesięcy, co jasno pokazuje, że będziemy się poruszać głównie na południe. Najbliższe wsparcie to 5314 pkt., gdzie ukształtował się dołek pod koniec marca.Jednak mało prawdopodobne, żeby już tutaj zakończyły się spadki. Nad FT--SE 100 w dalszym ciągu krąży bowiem widmo półtorarocznej konsolidacji, która zakończyła się wybiciem w dół na początku lutego. Ostatnia zwyżka to nic innego, jak ruch powrotny w kierunku przełamanego wsparcia, a spadek poniżej dołka z końca marca będzie właśnie zakończeniem tego ruchu powrotnego. Z wysokości konsolidacji wynika wprawdzie, że wartość indeksu powinna spaść tylko w okolice 5 tys. punktów, ale trzeba mieć wzgląd na bardzo długi okres kształtowania się figury. Jest mało prawdopodobne, by efektem tak rozległej konsolidacji był ledwie kilkumiesięczny trend spadkowy. Dlatego oceniam, że FT-SE znajduje się w początkowej fazie bessy.Główna linia trendu spadkowego, oparta na szczytach z września zeszłego roku oraz stycznia i czerwca tego roku, przebiega na wysokości 5800 punktów i jej przełamanie mocno zachwiałoby pozycją niedźwiedzi.DAXDużo mocniej od FT-SE 100 prezentuje się niemiecki DAX. Tutaj bykom udało się, podobnie jak na Nasdaq, doprowadzić do załamania formacji, która miała stanowić podstawę zniżki. Jednocześnie ukształtowana w czwartek świeca wysokiej fali sugeruje, że bliżej na tym rynku do trendu bocznego. Dlatego oczekiwałbym, że bykom uda się na razie obronić wsparcie wyznaczane przez dołek z końca czerwca, znajdujący się na poziomie 5833 pkt.Nikkei 225W zupełnie innej fazie znajduje się trend spadkowy na rynku w Tokio. Tutaj niedźwiedzie zadomowiły się na dobre w marcu zeszłego roku i nie zamierzają ustępować, choć akurat w perspektywie kilku najbliższych sesji oczekiwałbym stabilizacji notowań, na co wskazuje ukształtowana na poziomie ostatniego lokalnego dołka szpulka.Podjęta na przełomie kwietnia i maja próba zmiany tendencji spadkowej zakończyła się niepowodzeniem i teraz indeks spada w kierunku dna z końca marca tego roku, które znajduje się na 11,8 tys. punktów. Przy czym na tym rynku widziałbym szansę na zakończenie trendu spadkowego. Jeśli spojrzeć na wykres w układzie miesięcznym (wykres 6), to okazuje się, że wskaźnik będzie właśnie testował dolne ograniczenie dziewięcioletniego trendu bocznego. Oczywiście, samo wsparcie to za mało, by na tej podstawie prognozować zakończenie spadków. Potrzebna jest jeszcze formacja, która mogłaby stanowić bazę do takiej zwyżki, a na razie nic takiego na wykresie wskaźnika nie widać. Jeśli opisywane wsparcie padnie, to wartość indeksu zostanie zredukowana poniżej 10 tys. pkt. N