W roku 2000 wypłaty dla pracowników KGHM przekroczyły sumę 1 mld zł. W tym roku ta kwota będzie wyższa o ponad 100 mln zł.
Poza niekorzystnymi uwarunkowaniami na rynku miedzi, największym problemem dla KGHM mogą być, zdaniem analityków, za duże żądania płacowe pracowników. ? Zagwarantowane podwyżki rzędu 4% realnie to ewenement w skali całego kraju, jeżeli ten proces będzie kontynuowany, to właśnie to, a nie dekoniunktura na rynku miedzi może zarżnąć spółkę ? uważa Rafał Jankowski, analityk CDM Pekao. Na firmę, oprócz niskiej ceny miedzi, niekorzystnie wpływa też mocny złoty. Ponieważ rynek miedzi jest rynkiem cyklicznym, jest więc duża szansa na odwrócenie się niekorzystnej tendencji na tym surowcu. ? Jak pokazuje historia, ceny miedzi ulegają znacznym zmianom, teraz jest źle, ale nie oznacza to, że taki stan będzie się utrzymywać. Natomiast można postawić sobie inne pytanie, skoro przy dekoniunkturze związki zawodowe żądają 8%, realnej podwyżki płac, to ile będą żądać, kiedy miedź będzie kosztować np. 2,5 tys. USD ? dodaje Rafał Jankowski. W ostatnich dniach zarząd podpisał protokół rozbieżności ze związkami zawodowymi i nie zgodził się na 8-proc. realną roczną podwyżkę płac, pozostając przy 4% (nominalnie 11,1%).Jego zdaniem, najrozsądniejszą decyzją dla firmy byłaby publiczna oferta nie 10, a 20% akcji, z dużym dyskontem dla drobnych inwestorów. Wtedy spółka zostałaby odpolityczniona, co powinno w korzystny sposób przełożyć się na jej wycenę giełdową.Kopalnia czy telefonMimo że projekt uchwały zezwalający zarządowi na podwyższanie kapitału nie został przegłosowany, to przedstawiciele spółki twierdzą, że w przypadku sprzedaży udziałów w Polkomtelu przez PKN ORLEN nie będzie problemu z nabyciem pakietu. Wartość 19,61% akcji Polkomtelu, który może sprzedać PKN ORLEN, szacowana jest na około 3,5 mld zł, a ponieważ na walory operatora telefonii komórkowej ma chęć nie tylko miedziowa spółka, to najprawdopodobniej suma potrzebna KGHM do kupna akcji od PKN ORLEN wynosiłaby niespełna 1 mld zł (jeśli wszyscy skorzystają z prawa pierwokupu, to KGHM kupi nie więcej niż 4,9%). Przekroczenie w kapitale Polkomtelu 20% miałoby też natychmiastowe pozytywne odzwierciedlenie w księgowości firmy, bowiem można byłoby pokazywać ją w skonsolidowanym bilansie KGHM.Po raz kolejny może więc wrócić sprawa emisji obligacji. We wrześniu ubiegłego roku spółka zawarła z JP Morgan Securities i BNP Paribas umowę o powierzeniu im procesu pozyskania ratingu oraz organizacji finansowania dłużnego. Według pierwotnej wersji, miały to być obligacje o średnim terminie wykupu na sumę 1 mld euro. ? Na razie zostało odłożone postępowanie ratingowe, które pozwoliłoby spółce na zwołanie WZA i przedstawienie projektu uchwały o obligacjach ? wyjaśnia Jerzy Pietraszek, rzecznik spółki.? Wysoka zdolność kredytowa KGHM sprawia, że nie miałaby ona problemu ze zorganizowaniem pożyczki, która pozwoliłaby na kupno pakietu Polkomtela? uważa Tomasz Binkiewicz, analityk DM BOŚ. Zdaniem zarządu KGHM, Polkomtel jest inwestycją, na której stosunkowo szybko można uzyskać wysoką stopę zwrotu. Inaczej niż przy budowie kopalni.Na razie ani cena miedzi ani popyt na ten surowiec nie sprzyjają zwiększeniu produkcji i budowie nowej kopalni. Tym bardziej że według raportu Micon (firma konsultingowa badająca przemysł górniczy) przy obecnym wydobyciu zasoby dostępne w czynnych kopalniach wystarczą jeszcze na około 20 lat. KGHM posiada w tej chwili 3 kopalnie, z których po wzbogaceniu i przerobie powstaje około 480 tys./ton miedzi rocznie. Aktualna cena metalu na giełdach towarowych spadła poniżej 1600 USD/tona, natomiast koszt produkcji 1 tony wynosi w KGHM około 1440 USD. Dodatkowo spółka produkuje także prawie 1100 ton srebra, którego cena na LME również spada, co też bije w wyniki firmy, bowiem sytuacja, gdy na rynku towarów spadają te dwa surowce, jest wyjątkowa.? Przy obecnych warunkach rynkowych budowa nowej kopalni jest nieopłacalna, koszt takiej inwestycji wynosi bowiem oło 1 mld USD ? uważa Jerzy Pietraszek. Dodaje, że ewentualnie taki projekt będzie brany pod uwagę najwcześniej w 2005 roku. Wiadomo że budowa nowej kopalni jest silnie lobbowana przez związki zawodowe, dla których oznacza to przedłużenie pracy. ? Związek zawodowy opowiada się za rozszerzeniem wydobycia, tym bardziej że nasze huty nie są w pełni wykorzystane. Uważamy, że w zeszłym roku była szansa na rozpoczęcie budowy kopalni, ale, niestety, pieniądze zostały przeznaczone na krótkoterminowe inwestycje. Nowa kopalnia zapewniłaby zatrudnienie na 20 ? 30 lat więcej niż zakłada się teraz ? uważa Ryszard Zbrzyzny, przewodniczący największego związku zawodowego w KGHM. Na razie spółce nie grozi zapaść finansowa, szacuje się jednak, że w tym roku jej zyski w porównaniu z 2000 r. skurczą się o połowę i wyniosą około 300 mln zł.
Michał Śliwiń[email protected]