Rynek krajowy:
Dzisiejsza sesja przyniosła dalszy spadek notowań naszej waluty. Choć skala wzrostu kursów dolara do złotego oraz euro do złotego nie była tak silna jak w piątek, to jednak na rynku panowała duża nerwowość. Niepokój inwestorów wynikał nie tylko z obaw o stan tegorocznego budżetu, ale także z faktu wycofywania się kapitału spekulacyjnego z innych krajów należących do grupy emerging markets (rynków wschodzących) głównie: Turcji i Argentyny. Pierwsze godziny przyniosły wzrost kursu dolara do złotego z 4,2200 do 4,2750 oraz zwyżkę kursu euro do złotego z 3,5820 do 3,6200. Zaowocowało to wzrostem odchylenia krajowej waluty do minus 9,34 proc. Druga seria spadku notowań złotego rozpoczęła się po godz. 13.30. Wtedy to Ministerstwo Finansów poinformowało, że zaproponuje rządowi zwiększenie emisji papierów dłużnych w drugim półroczu nominalnie o 50 proc. - do 33 miliardów złotych. Dodatkowo chce ono w bieżącym roku zwiększenia deficytu budżetowego o 6,2-8,6 miliarda złotych oraz obniżenia wydatków o 8,6-11,04 miliarda złotych. W rezultacie odchylenie krajowej waluty wzrosło ponownie, tym razem w okolice minus 6,75 proc (ok. godz. 15.00), co odpowiadało wzrostowi kursu USD/PLN do 4,4000 oraz wzrostowi kursu EUR/PLN do 3,7000.
We wtorek najprawdopodobniej odbędzie się posiedzenie rządu w sprawie budżetu. Czy jednak decyzja w tej sprawie zostanie podjęta już jutro? Niestety, nie wiadomo. Przypomnijmy, że rząd już nie raz przesuwał termin tej ważnej dla naszego kraju kwestii.
Prognoza:
Ewidentnie zmienił się na rynku sentyment dla naszej waluty. Notowania złotówki mogą jeszcze spadać. Rynek z uwagą będzie śledził informacje o rewizji budżetu.