Na poniedziałkowej sesji potencjał byków zdecydowanie zmalał, lecz pomimo słabego zamknięcia (strata 1,1%) zaznaczyły one swoją obecność, doprowadzając do ukształtowania wzrostowej formacji młota. Ponadto po raz czwarty z rzędu sesji została potwierdzona bariera popytowa znajdująca się na wysokości ok. 910 pkt. Niemniej obecnie nie można wykluczyć, że wzrostowa korekta indeksu MIDWIG ponownie nie przyjmie postaci ruchu bocznego ? tym razem pomiędzy poziomami 910?936 pkt. Jak na razie bowiem wskaźniki nie wskazują na poprawę sytuacji, która mogłaby zaowocować pokonaniem bariery 936 pkt., jaką wyznacza dolne ograniczenie konsolidacji trwającej od połowy do końca czerwca. Ponadto na poziomie 938 pkt. przebiega SK-15, która wzmacnia wymowę wcześniejszego oporu. Tymczasem MACD w dalszym ciągu zniżkuje poniżej poziomu równowagi, a wskaźnik RSI 14 ponownie wszedł w strefę wyprzedania. Ponadto spadek indeksu został potwierdzony przez Price ROC, który nawet na chwilę nie zdołał powrócić do przedziału wartości dodatnich. Negatywnych wniosków dostarcza także analiza wskaźnika impetu oraz ADX, co powoduje, że wcale nie można wykluczyć dalszej deprecjacji, której zapowiedzią będzie spadek indeksu poniżej 910 pkt. Nadzieję na zdecydowaną poprawę przyniesie dopiero pokonanie SK-15.