Comcast płaci swoimi akcjami

Michael Armstrong, szef AT&T, wydał na kablowe akwizycje około 100 mld USD, a Brian Roberts, prezes Comcast Corp., trzeciego operatora telewizji kablowej na rynku amerykańskim, za przejęcie tych aktywów oferuje tylko 59 mld USD. Comcast chce płacić swoimi akcjami oraz planuje przejęcie 13,5 mld USD zobowiązań wynikających z zaciągniętych długów.B. Roberts twierdzi, że udziałowcy AT&T odniosą większe korzyści z połączenia AT&T Broadband z Comcast, niż z planowanej przez Armstronga restrukturyzacji polegającej m.in. na wydzieleniu operatora telewizji kablowej ze struktury koncernu. Obie spółki rozmawiały na ten temat przez wiele miesięcy, ale negocjacje zakończyły się niepowodzeniem.Gdyby Comcast zdołał wywrzeć odpowiednią presję na akcjonariuszy AT&T, mógłby powstać największy w Stanach Zjednoczonych operator telewizji kablowej z 22 milionami odbiorców, kontrolujący jedną trzecią rynku. Według Bloomberga, byłaby to firma dwukrotnie większa od drugiego operatora, którym byłby wówczas AOL Time Warner. Oferta złożona przez Comcast, wyceniającego jednego klienta AT&T Broadband na 4000 USD, według niektórych analityków oznacza dla akcjonariuszy AT&T znaczącą premię.Z kolei udziałowcy Comcast, firmy założonej w Filadelfii w 1963 r. przez Ralpha Robertsa, ojca obecnego prezesa, obawiają się rozwodnienia wartości swoich akcji, gdyż liczba walorów w obrocie z powodu nowej emisji może wzrosnąć ponaddwukrotnie. Comcast zaoferuje udziałowcom AT&T 1,05 mld akcji, wobec 945,3 mln papierów w obrocie 31 marca 2001 roku. Po sfinalizowaniu transakcji akcjonariusze AT&T mieliby większość walorów w połączonej spółce.Obecnie Comcast jest kontrolowana przez rodzinę Roberts.Jej oferta jest związana z marcową decyzją sądu apelacyjnego umożliwiającą jednej firmie telewizji kablowej dostęp do więcej niż 30% amerykańskich gospodarstw domowych.

W.Z., Bloomberg