Są już pierwsze ofiary kryzysu w największym brytyjskim koncernie produkującym sprzęt telekomunikacyjny Marconi Plc. Desygnowany na prezesa i dyrektora zarządzającego spółki 45-letni John Charles Mayo (na fot.) zrezygnował z tego stanowiska (miał je objąć w najbliższych dniach). Obecny prezes lord George Simpson przyznał, że firma może wkrótce stać się obiektem przejęcia.Mayo, dotychczasowy wiceprezes ds. finansowych, ustąpił na fali krytyki ze strony akcjonariuszy po tym, jak Marconi ostrzegł, że jego planowany na ten rok finansowy (kończący się w marcu 2002 r.) zysk operacyjny będzie mniejszy o połowę od 807 mln funtów (ok.1,3 mld euro) wypracowanych w ub.r., a obroty spadną o 15% (w ub.r. 6,9 mld funtów). Na dodatek firma zapowiedziała zwolnienie w samej tylko W. Brytanii 4 tys. pracowników (w sumie redukcje obejmą 10 tys. osób z 50 tys. pracujących na całym świecie na potrzeby Marconiego).Konsekwencją tej korekty była drastyczna przecena akcji spółki na londyńskiej giełdzie. W ciągu zaledwie dwóch dni ich notowania spadły o 60%, a kapitalizacja rynkowa firmy zmniejszyła się o ponad 50%, do 3 mld funtów szterlingów (ok. 4,8 mld euro).Dotychczasowy prezes, 59-letni George Simpson (po personalnych roszadach miał zostać szefem rady nadzorczej), przyznał, że Marconi zmuszony jest obecnie do walki o przetrwanie. ? Patrząc na obecną wycenę rynkową, spółka może stać się łatwym obiektem do przejęcia ? cytuje jego słowa niemiecki ?Handelsblatt?. W gronie potencjalnych chętnych Simpson wymienił amerykański koncern Cisco Systems oraz francuskiego Alcatela. Według krążących po rynku pogłosek, Cisco rozpoczęło już przygotowania do oferty przed kilkoma tygodniami, jednak prace zostały wstrzymane.? Kłopoty Marconiego nie są wyjątkowym przypadkiem. Podobna sytuacja panuje praktycznie we wszystkich firmach tej branży ? powiedział agencji Bloomberga Bernhard Malhame z SG Securities. Główną przyczyną jest spadek zamówień ze strony koncernów telekomunikacyjnych, wycieńczonych finansowo kosztowną walką o licencje na usługi telefonii komórkowej trzeciej generacji (UMTS).Poza tym Marconi sam jest sobie trochę winien, finansując gotówką kilka zrealizowanych w ub.r. przejęć w USA (zakupy firm Fore Systems i Reltec pochłonęły ok. 5 mld funtów). ? Kto przy takich transakcjach pozbywa się gotówki mając w zanadrzu własne akcje kosztujące w marcu ub.r. 12,5 funta? ? atakował na piątkowym spotkaniu prezesa Simpsona jeden z akcjonariuszy. Na razie niemal wszystkie banki obniżyły rekomendacje dla spółki, a kurs jej walorów oscyluje wokół 104 pensów.
W.K.Bloomberg, Reuters, ?Handelsblatt?