Prywatyzacja PKO BP wraca do KERM
Na czwartkowym posiedzeniu Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów będzie rozpatrywany wniosek ministra skarbu o zgodę na prywatyzację PKO BP oraz sprzedaż w ofercie publicznej do 30% akcji. Projekt zakłada również podwyższenie kapitału akcyjnego banku.
? Koncepcja zachowania większościowego pakietu 51% akcji PKO BP przez Skarb Państwa została utrzymana. Strategia prywatyzacji, którą będzie rozpatrywał KERM, zakłada sprzedaż do 30% walorów w trybie oferty publicznej oraz nową emisję akcji, ze względu na potrzeby kapitałowe banku ? powiedział PARKIETOWI Karol Miłkowski, dyrektor dep. spółek strategicznych MSP. Dodał on, że wielkość pakietu sprzedawanego w publicznej emisji może być ruchoma ze względu na cenę emisyjną nowych walorów. Prawdopodobnie oznacza to, że resort skarbu określił w projekcie prywatyzacji kwotę, o jaką zostanie podwyższony kapitał akcyjny.Według K. Miłkowskiego, po ofercie oraz emisji na rynek miałoby trafić nie więcej niż 49% akcji, wliczając w to również pakiet 15% walorów pracowniczych.Na razie nie wiadomo, czy papiery nowej emisji zostaną sprzedane inwestorom w publicznej ofercie, czy też MSP zaoferuje je jednemu podmiotowi. W przypadku prywatyzacji Banku Pekao najpierw sprzedano akcje w ofercie, a potem nową emisję objął EBOR. Być może ten scenariusz zostanie powtórzony w przypadku PKO BP.Na początku czerwca KERM nie przyjął wniosku o zgodę na prywatyzację PKO BP. Nie zaakceptował też strategii prywatyzacji banku, która miała również polegać na sprzedaży pakietu akcji w trybie oferty publicznej.KERM, uzasadniając wówczas swoją decyzję, stwierdził, że nie zostały określone potrzeby kapitałowe banku w odniesieniu do formy jego prywatyzacji. Zabrakło także uwzględnienia uchwały Sejmu w sprawie kierunków prywatyzacji PKO BP. KERM zwrócił wreszcie uwagę na to, że nie został określony horyzont czasowy, w którym zostałby utrzymany narodowy charakter banku.Strategia prywatyzacji PKO BP może być zrewidowana po wyborach, ponieważ SLD chce stworzyć polską grupę bankową skupioną wokół PKO BP. Prawdopodobnie obejmowałaby ona jeszcze BGŻ i Bank Pocztowy. Według liderów SLD, banki te miałyby wspierać politykę rządu.Pod koniec zeszłego roku działania rządu i Sejmu doprowadziły do poprawy kondycji finansowej PKO BP. Bank został dokapitalizowany akcjami pięciu spółek giełdowych o wartości około 400 mln zł. Sejm przyjął dodatkowo ustawę, na podstawie której resort skarbu poręczył spłatę kredytów mieszkaniowych, na które dotąd PKO BP musiał tworzyć rezerwy.Zysk brutto banku za zeszły rok wyniósł ponad 1 mld zł. Na koniec maja jego współczynnik wypłacalności wyniósł ponad 9%, wobec 7,52% na koniec I kwartału br. Zgodnie z przepisami NBP, współczynnik wypłacalności nie może być niższy niż 8%.
Piotr [email protected]