Sytuacja indeksu WIG nie ulega większym zmianom i mimo że wczorajsza sesja przyniosła powstanie białej świecy, to jednak trudno to uznać za zapowiedź wyraźniejszej poprawy. Wskaźnik naruszył kolejną psychologiczną granicę, tym razem na poziomie 13 000 pkt., którą byki zdołały wprawdzie obronić, jednak nie były na tyle silne, by zapobiec powstaniu okna bessy w przedziale 13 077?13 124 pkt. Luka ta jest obecnie najbliższym potencjalnym obszarem oporu i bez jej zamknięcia nie można liczyć na kolejne odreagowanie spadków w najbliższym czasie.Obecna słabość WIG-u powoduje, że coraz bardziej prawdopodobny staje się scenariusz przewidujący, że wkrótce dojdzie do testu kolejnych potencjalnych obszarów wparcia, z których najważniejsza będzie strefa 12 400?12 600 pkt. W tym rejonie znajduje się dno korekty spadkowej ze stycznia 1999 r. oraz poziom 61,8% zniesienia długoterminowej fali wzrostowej sięgającej początkiem marca 1995 r.Niekorzystny obraz rynku uzupełnia pogarszające się zachowanie wskaźników technicznych. MACD powrócił do spadków, co zmniejszyło szanse na przecięcie w najbliższym czasie linii sygnału, a ROC dynamicznym ruchem spadkowym zbliża się w okolice dna z 20.06, którego ewentualne przebicie będzie kolejnym potwierdzeniem słabości rynku.