Opóźnia się kolejna spektakularna prywatyzacja w Czechach
Opóźnia się planowana już od kilku miesięcy kolejna duża prywatyzacja w Czechach. Rząd po sprzedaniu przed dwoma tygodniami kontrolnego pakietu akcji Komercni Banka nie może zdecydować się na pozbycie się walorów miejscowej firmy telekomunikacyjnej ? Ceske Radiokomunikace, którymi zainteresowane jest konsorcjum złożone z TeleDanmark i Deutsche Banku.Przyczyna opóźniania sprzedaży 51% akcji spółki jest dekoniunktura panująca obecnie na rynkach kapitałowych, która powoduje, że cena, jaką otrzymałyby za ten pakiet władze czeskie, nie jest dla nich satysfakcjonująca. Według wiceministra finansów Tomasa Potmesila, rząd wprawdzie jest skłonny do kolejnych prywatyzacji, jednak tylko wtedy, jeśli do budżetu wpłynie dzięki temu odpowiednia ilość środków. Na początku roku planowano, że sprzedaż akcji Komercni Banka (za 51% walorów tej spółki francuski Societe Generale zapłacił ok. 1 mld USD, a więc również mniej niż zakładano), Ceske Radiokomunikace oraz znanego producenta napojów alkoholowych Karlovarska Becherovka, zasili państwową kasę kwotą ok. 170 mld koron. Obecnie mówi się już o 100 mld koron (2,5 mld USD), choć i ta w obecnych warunkach rynkowych wydaje się wygórowana.Tymczasem przekładana prywatyzacja Ceske Radiokomunikace szkodzi jej notowaniom giełdowym. Inwestorzy obawiają się bowiem, że rząd w ogóle zrezygnuje ze sprzedaży 51% akcji konsorcjum duńskiego TeleDanmark i Deutsche Banku, które ma już 21-proc. udział w tej spółce, i czekając na poprawę koniunktury na giełdach zdecyduje się na transakcję dopiero w przyszłym roku.Akcje Ceske Radiokomunikace straciły w ciągu ostatniego miesiąca prawie 20%. Wczoraj ich cena na początku sesji spadła aż o 8%, do najniższego poziomu od marca 1998 r.
Ł.K., Bloomberg