Ostatnie odbicie poprawiło techniczny obraz WIG. Przede wszystkim na wykresie tygodniowym powstała optymistyczna formacja młota. Jej długi dolny knot wystaje poza dolne ramię bardzo rozległej formacji klina zniżkującego. Ramię to rozpoczęło się w październiku 2000 r. Górne ramię formacji przechodzi przez szczyty z początku lutego oraz przełomu maja i czerwca. Sama formacja ma pozytywną wymowę, ponieważ obrazuje stopniowe wyczerpywanie się potencjału spadkowego. Naruszenie jej dolnego ramienia jest także dość optymistycznym sygnałem, dotyczy on jednak głównie krótszego horyzontu czasowego. Pozytywne zmiany stopniowo następują też na wykresach dziennych wskaźników. RSI utworzył podwójną pozytywną dywergencję między dołkami z października 2000 r., marca 2001 r. i 11 lipca 2001 r. Podobny sygnał powinien powstać także na MACD, jeśli odbicie potrwa trochę dłużej. Pozytywne dywergencje świadczą jednak tylko o zmniejszaniu się dynamiki spadku. Impet bessy był tak duży, że jego wygasanie może trwać dość długo, zanim w końcu trend się odwróci. Tak więc, mimo coraz wyraźniejszych objawów wygasania bessy, nie ma wiarygodnego sygnału jej ostatecznego zakończenia. Odbicie z ostatnich sesji powinno osiągnąć poziom 13 900 pkt., gdzie znajduje się najbliższy silny opór. Później można się spodziewać testowania ostatniego dołka.