Zaledwie na jedną sesję wystarczyło siły bykom na warszawskim parkiecie. Po czwartkowej ponad 4-procentowej zwyżce WIG20 piątek przyniósł zniżkę indeksu. Na rynku można było zaobserwować wahania nastrojów. Otwarcie WIG20 nastąpiło powyżej zamknięcia czwartkowego, jednak indeks w szybkim tempie zaczął tracić na wartości, tak że po godzinie handlu znajdował się już niemal 1,6% poniżej poziomu z dnia poprzedniego. Później rynek odrabiał straty i indeks ponownie przebił poziom zamknięcia, by ostatecznie zakończyć dzień stratą w wysokości 0,6%. Nieco lepiej zachowały się średnie spółki ? MIDWIG zyskał 0,6%. Wartość obrotów w notowaniach ciągłych wyniosła 271,2 mln zł.Po raz kolejny najpłynniejszym walorem była Telekomunikacja Polska. Tym razem wartość wymiany na papierach firmy wyniosła 81,3 mln zł, co stanowiło 30% obrotów rynku.Zamieszanie wokół prospektu emisyjnego Interii nie służy walorom firmy. Pojawiające się głosy o możliwości wycofania firmy z obrotu publicznego nie podziałały dobrze na akcjonariuszy spółki i w efekcie jej akcje straciły 6,4%. Powodów do optymizmu nie mają też posiadacze walorów STGroup. Papierom, mocno przecenionym po zamieszaniu wywołanym przez informacje Compaqa, nie pomogły wyjaśnienia zarządu i w piątek po 1--proc. zniżce osiągnęły one kolejne roczne minimum cenowe.Ponad 3% straciły też walory Agory. Po sesji zrealizowane zostały dwie transakcje pakietowe, w których właściciela zmieniło łącznie 217 tys. walorów po cenach 27,7 zł i 27,9 zł, czyli niemal 40% poniżej kursu giełdowego. Być może papiery sprzedawali pracownicy, których akcje zostały wprowadzone do obrotu giełdowego 12 lipca.