Po przebiciu w dół wsparcia na poziomie 1190 pkt. wydawać się mogło, że indeks największych spółek dozna panicznej wyprzedaży. Rzeczywiście, doszło do niej podczas środowych notowań, ale byki nie poddały się i zaatakowały w najmniej spodziewanym momencie. Utworzony na wykresie świecowym młot potwierdzony białą świecą i silnym wzrostem obrotów to ewidentne sygnały kupna akcji wchodzących w skład WIG20.Te pozytywne sygnały znalazły swoje potwierdzenie w licznej grupie oscylatorów technicznych, które posłusznie utworzyły pozytywne dywergencje i powychodziły ze stref wyprzedania rynku. Również DMI i RSI, które jeszcze do niedawna nie dawały podstaw do optymizmu, teraz wysyłają sygnały kupna. Bardzo czytelny sygnał do zajmowania pozycji długich dał oscylator stochastyczny, tworząc wyższy dołek i opuszczając właśnie strefę wyprzedania. Znacznie wolniejszy MACD testuje swą linię sygnału i jeśli ją przetnie, będzie to kolejny pozytywny sygnał.To, co może trochę niepokoić, to fakt, że obecne wzrosty rozpoczęły się bez rozciągniętej nieco w czasie strefy konsolidacji, podczas której strona popytowa powinna odebrać akcje słabnącym niedźwiedziom. Ten fakt nakazuje uważać obecną zwyżkę za korekcyjny ruch wzrostowy, który z racji skrajnego wyprzedania ma szanse być dość silny, ale i stosunkowo krótkotrwały. Najważniejsze opory to poziomy 1260 pkt. i 1323 pkt. oraz okno bessy z 7 czerwca. Niewielki piątkowy spadek przy zmniejszonych obrotach można potraktować jako korektę czwartkowego silnego wzrostu.