Ostateczna decyzja w środę

Wczoraj Sejm zdecydował, że projekt nowelizacji budżetu, przewidujący wzrost deficytu w tym roku o 8,6 mld zł, do 29,1 mld zł, trafi do komisji sejmowej. Na ostateczną decyzję Sejmu prawdopodobnie trzeba będzie poczekać do środy.Rządowy projekt nowelizacji budżetu przewiduje wzrost deficytu o 8,6 mld zł, do 29,1 mld zł. Nie zawiera on szczegółów, dotyczących cięć w wydatkach. Rząd pozostawił je decyzji ministra finansów.Zdaniem Jerzego Bauca, ministra finansów, wielkość oszczędności w wydatkach będzie zależeć od dochodów budżetu w II półroczu. Rząd chce sfinansować deficyt, zwiększając emisję papierów skarbowych.Według Ministerstwa Finansów, w tym roku dochody państwa będą niższe o 17 mld zł, a konieczne cięcia mogą wynieść blisko 8,7 mld zł. Z tej kwoty o 1,15 mld będzie zmniejszona łączna dotacja do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, a o 7,5 mld zł ? pozostałe wydatki z wyłączeniem tzw. wydatków sztywnych.W celu zmniejszenia wydatków rząd nie musi nowelizować budżetu, ponieważ zgodnie z prawem może to robić sam minister finansów, blokując wydatki, lub cały rząd, wydając rozporządzenie. Na razie Ministerstwo Finansów zablokowało wydatki na łączną kwotę około 5,5 mld zł, nie podając jednak szczegółów.Sejm rozpoczął dyskusję o nowelizacji budżetu na ten rok wczoraj przed południem. Żaden z klubów poselskich nie chciał jej odrzucić. Natomiast wszystkie opowiedziały się za dalszymi pracami w komisji. Posłowie chcą, aby rząd przedstawił plan cięć wydatków.Komisja Finansów Publicznych zajęła się projektem nowelizacji budżetu wczoraj wieczorem. Po rozpatrzeniu nowelizacji przez komisję drugie czytanie nowelizacji ma nastąpić we wtorek, a trzecie czytanie połączone z głosowaniem ustawy ? w środę.Przypomnijmy, że niepewność co do skali zwiększenia deficytu budżetowego doprowadziła do dużych zawirowań na rynku finansowym. Spowodowało gwałtowane osłabienie złotego wobec dolara i euro. Uspokojenie na rynkach przyniosła dopiero decyzja rządu o przyjęciu projektu nowelizacji budżetu.

P.U., PAP