Spadki z ostatnich sesji spowodowały pogorszenie technicznego obrazu WIG-u. Dotyczy to jednak wyłącznie krótkoterminowego horyzontu czasowego. Negatywne sygnały to przede wszystkim długa czarna świeca ukształtowana w piątek. Przełamała ona słabe wsparcie na poziomie 13 300 oraz nieco bardziej istotne, utworzone przez lukę hossy z 12 lipca. Ponadto ostatnie spadki zniosły tak dużą część poprzedzającej je fali wzrostowej, że testowanie dołka z 11 lipca stało się bardzo prawdopodobne. Może to nastąpić już w przyszłym tygodniu.Sytuacja wygląda znacznie lepiej w dłuższej perspektywie. Przede wszystkim RSI i MACD ukształtowały rozległe podwójne dywergencje pomiędzy dołkami z października 2000, marca 2001 oraz ostatnim dołkiem z 11 lipca. W przeszłości sygnały tego typu niemal niezawodnie zapowiadały odwrócenie trendu. Istnieje jednak problem z wyznaczeniem dokładnego momentu i poziomu odwrócenia trendu. Dywergencje świadczą tylko o zmniejszaniu się dynamiki spadku. Proces ten może jednak trwać dość długo, zwłaszcza w przypadku tak silnej bessy, jak trwająca obecnie. Wspomnianych dywergencji nie należy więc interpretować jako sygnał kupna, a jedynie jako sugestię, że najgorsza część bessy jest już za nami, a odwrócenie trendu nie jest tak odległe, jak można by sądzić po zalewie negatywnych informacji i nastrojach panujących na rynku.