Od Ministerstwa Skarbu Państwa będzie ostatecznie zależało, czy prowadzona od kilku lat prywatyzacja białostockiego Cefarmu zacznie się od nowa - poinformowała w poniedziałek wojewoda podlaski Krystyna Łukaszuk. Chęć udziału w prywatyzacji białostockiego Cefarmu zgłosiło czterech inwestorów. Wybrana została giełdowa firma Prosper SA. Z powodu rażących nieprawidłowości przy prywatyzacji tego przedsiębiorstwa wojewoda odwołała dyrektora wydziału przekształceń własnościowych Urzędu Wojewódzkiego Danutę Zawadzką. Zwolniona ze stanowiska została też kierownik oddziału w tym wydziale Elżbieta Pawluczuk. Głównym powodem jest celowe niedbalstwo i niedopełnienie obowiązków w trakcie prywatyzacji - powiedziała wojewoda podczas poniedziałkowej konferencji prasowej. Według Łukaszuk polegało to na tym, iż dyrektor wydziału UW przedstawiła wojewodzie do parafowania projekt aktu zawiązania i statutu Przedsiębiorstwa Zaopatrzenia Farmaceutycznego Cefarm oraz umowy w sprawie zobowiązań inwestycyjnych i pracowniczych, które były niezgodne z warunkami wynegocjowanymi podczas rokowań. Na przykład według oferty branej pod uwagę przy wyłonieniu inwestora inwestycje kapitałowe i bezpośrednie miały wynieść 68,3 mln zł, zaś według ostatniej wersji w projektach miały to być 34 mln zł. W projektach do parafowania wycofano też zapis o karach umownych, jakie miałby płacić kandydat na inwestora, gdyby nie wypełnił zobowiązań. W statucie utworzonej w wyniku prywatyzacji spółki zabrakło też zapewnienia funkcji rady nadzorczej dla Skarbu Państwa, co mogłoby spowodować, że mniejszościowy akcjonariusz stałby się wyłącznym decydentem w Cefarmie. Nie było też realizacji zobowiązań kandydata na inwestora, aby dokonał darowizny 500 tys. zł na rzecz województwa podlaskiego. Aptekarze z kolei zostali pozbawieni zapewnienia kandydata na inwestora, że zostaną włączeni do spółki przez objęcie akcji z puli Skarbu Państwa. Jeszcze nie wiem - powiedziała wojewoda, pytana, czy skieruje doniesienie do prokuratury w tej sprawie. Przy wyłonieniu inwestora nie stwierdziłam większych nieprawidłowości. (...) prawdopodobnie rozpoczniemy rozmowy z inwestorem. Albo on te warunki zrealizuje, albo jeżeli nie, to w tej chwili uzgadniamy z MSP, czy rozpoczniemy proces prywatyzacji do początku, z wyłanianiem inwestora - powiedziała Łukaszuk. Białostocki Cefarm w Białymstoku istnieje w różnych formach od 1953 roku. Prowadzi 49 aptek w regionie północno-wschodnim, a także hurtownie leków i artykułów sanitarnych oraz drobnego sprzętu medycznego. Zatrudnia około 600 pracowników.(PAP)