Przebieg wczorajszej sesji nie wniósł nic istotnego zarówno do technicznego obrazu rynku, jak i sytuacji większości spółek. Po ostatniej panicznej wyprzedaży akcji przyszedł najwyraźniej czas na chwilę refleksji i uspokojenia. W związku z tym mogliśmy obserwować nudną sesję, podczas której strona podażowa nie akceptowała w większości tak niskich cen, a popyt wyraźnie bał się przejąć inicjatywę. Indeks WIG20 oscylował przez całą sesję w okolicach 1120 pkt., chociaż z punktu widzenia analizy technicznej poziom ten nie ma żadnego znaczenia. Bardziej istotną linią głównie ze względów psychologicznych jest poziom 1100 pkt. i istnieje szansa, że zostanie on obroniony, pomimo tego, że większość analityków spodziewa się spadku indeksu do 1000 pkt. jako pewnej linii powstrzymania trwającej bessy. Wydaje się, że ?gorąca? podaż została już zdjęta z rynku i istnieje szansa na wystąpienie wzrostowej korekty, jednak do jej realizacji konieczne jest pojawienie się czynnika, który pozwoliłby uwierzyć inwestorom we wzrosty. Nie sądzę, że takim czynnikiem będzie pojawienie się kapitału zagranicznego, który na pewno obserwuje to, co dzieje się w Polsce, jednak do wyborów raczej nie należy spodziewać się ekspansji zagranicznych inwestorów.Wyniki finansowe także nie rozpieszczają inwestorów, a wykonanie deficytu budżetowego w 100% nie napawa optymizmem. Pomimo to giełda dyskontuje przyszłość, a spadająca inflacja nie pozostawia wyboru Radzie Polityki Pieniężnej, która powinna zareagować obniżką stóp procentowych. Może być to pierwszy sygnał, że gorzej już być nie musi.

Zwróć uwagę na:PKN ? korzystne wyniki finansowe i perspektywa pozyskania w najbliższym czasie inwestora strategicznego daje szansę co najmniej na stabilizację kursu.Unikaj:Atlantis ? pomimo ostatnich wzrostów niekorzystna sytuacja finansowa oraz ogłaszane po raz kolejny plany zarządu dotyczące zmiany branży nie dają szansy na szybką poprawę sytuacji i wizerunku spółki.