Lepsza rekomendacja dla Lucenta sprzyjała zwyżkom w USA
Podczas sesji środowych wróciły zwyżki na giełdy nowojorskie, czemu sprzyjały lepsze od oczekiwanych wyniki finansowe niektórych spółek. Spadały natomiast główne indeksy europejskie, choć w drugiej połowie notowań odrobiły część strat. Tajfun unieruchomił giełdę w Hongkongu.
Nowy JorkSesje wtorkowe przyniosły spadek indeksu Dow Jones o 1,76%, a wskaźnika S&P 500 o 1,63%. Nasdaq stracił 1,47%, zaś Russell 2000 spadł o 1,75%.W środę na giełdy nowojorskie powróciły zwyżki cen akcji, które, znacznie ostatnio przecenione, chętnie były kupowane przez inwestorów. Sygnałem do zakupów walorów spółek high-tech mogła być lepsza rekomendacja analityków Lehman Brothers dla czołowego producenta sprzętu telekomunikacyjnego ? Lucent Technologies. Sprzyjały temu również dobre, lepsze od prognozowanych, wyniki koncernu SBC Communications oraz spółek high-tech ? PeopleSoft, Peregrine Systems i Activision. Wśród firm reprezentujących tradycyjne branże uwagę zwracał wzrost notowań największego amerykańskiego koncernu chemicznego DuPont, mimo, że poinformował on o stracie w II kwartale, a dodatkowo ostrzegł przed słabymi rezultatami w II połowie br. Najnowsze dane makroekonomiczne, sugerujące wzrost popytu na domy w USA, również poprawiły nastroje inwestorów. Do godz. 18.00 naszego czasu Dow Jones wzrósł o 69,81pkt. (0,68%) a Nasdaq o 12,44 pkt. (0,63%)LondynŚroda był kolejnym dniem spadków na największej giełdzie europejskiej. Indeks FT-SE 100 spadł o 44,5 pkt. (0,84%), choć w drugiej części sesji odrobił część strat dzięki wyższemu otwarciu wskaźników nowojorskich. Bardzo wyraźnie, bo o ponad 8%, staniały walory banku Abbey National, który wprawdzie poinformował o wzroście zysku, jednak równocześnie ujawnił problemy złych długów, a także inwestorzy obawiali się przyszłych akwizycji spółki. W jego ślady podążyły inne instytucje finansowe ? Barclays, Lloyds TSB, Bank of Scotland. W defensywie znalazła się też branża high-tech i telekomunikacyjna. Nadal wyraźnie spadał, tym razem o 11%, kurs akcji firmy elektronicznej Invensys, która we wtorek opublikowała niekorzystną prognozę wyników. O 3,5% staniały papiery Vodafone Group. Jaśniejszym punktem były natomiast spółki medialne, które odrabiały wtorkowe straty, a także koncerny naftowe, korzystające ze wzrostu cen ropy na giełdach.FrankfurtNa początku środowych notowań wyraźnie spadał frankfurcki DAX, choć potem zaczął odrabiać straty dzięki lepszym wieściom nadchodzącym zza Atlantyku. Uwagę zwracała wczoraj silna przecena walorów koncernu chemicznego Henkel, który może zostać zmuszony do wycofania z rynku jednego z produktów. Taniały też papiery Deutsche Telekom. Rósł natomiast kurs akcji Siemensa, który opublikował lepsze od oczekiwanych wyniki finansowe. Do godz. 18.00 naszego czasu wskaźnik DAX Xetra obniżył się o 80,22 pkt. (1,42%).ParyżSpodziewane słabe wyniki miejscowych spółek typu blue chip pobudziły od początku środowej sesji na giełdzie paryskiej spadki cen akcji. Dotyczyło to przede wszystkim producenta szkła ? Saint Gobain, któremu dodatkowo rekomendację obniżyli analitycy Merrill Lynch, i spółki wytwarzającej sprzęt telekomunikacyjny ? Alcatel. Walory pierwszej z tych spółek staniały o 5%, a drugiej ? o 4,35%. Indeks CAC-40 spadł o 82,43 pkt. (1,7%), a silniejszemu jego spadkowi zapobiegły zwyżki na początku sesji na giełdach nowojorskich.TokioPodczas sesji środowej indeks Nikkei 225 wzrósł zaledwie o 8,36 pkt. (0,07%). Korzystna informacja, mówiąca o tym, że władze japońskie zamierzają więcej uwagi poświęcić zahamowaniu bessy na giełdzie (po niedzielnych wyborach do wyższej izby parlamentu rządząca koalicja zamierza rozpocząć rozmowy na temat zmian w opodatkowaniu inwestycji giełdowych), została bowiem zrównoważona wyraźnym spadkiem indeksów giełd amerykańskich podczas sesji wtorkowych. O 3,62% wzrosły notowania banku Mizuho Holdings. n
Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i MICHAŁ NOWACKI