Przed emisją obligacji EBI
Coraz bliższy jest debiut obligacji Europejskiego Banku Inwestycyjnego na GPW. Na jesieni ma się odbyć road show, zachęcający inwestorów do zakupu tych papierów. Tymczasem pojawiają się nowe problemy. Nie wiadomo, czy będą chętni, od obracania tymi papierami na GPW ze względu na to, że Warset jest systemem przygotowanym do handlu akcjami. Poza tym, resort finansów myśli o powołaniu odrębnego rynku do handlu papierami skarbowymi, a EBI chce być notowany tam, gdzie obligacje skarbowe.Tym, że na rynku giełdowym mają zadebiutować nominowane w złotych obligacje Europejskiego Banku Inwestycyjnego, GPW chwaliła się już kilka miesięcy temu. Program o wartości 3 mld zł ma przyciągnąć na giełdę inne duże instytucje, zainteresowane notowaniami swoich papierów dłużnych na tym rynku. Prace nad emisją posuwają się wprawdzie powoli, ale są już bliskie zakończenia. Na jesień jest planowane road show, a do końca roku obligacje powinny zadebiutować na rynku.Pojawił się jednak kolejny problem ? tkwi on w Warsecie. System ten jest przygotowany do obrotu akcjami, a więc obsługi bardzo wielu transakcji, z których znaczna część ma niewielką wartość. Gorzej nadaje się do obsługi dużych transakcji hurtowych. Świadczy o tym fakt, że GPW, gdy uruchamiała Rynek Papierów Skarbowych, przeznaczonych dla większych podmiotów, zastosowała inny, skonstruowany przez własnych informatyków, system transakcyjny. Jak wyjaśnił Ryszard Czerniawski, wiceprezes giełdy, zastosowanie Warsetu do RPS oznaczałoby konieczność m.in. przebudowy tego systemu, aby możliwy był np. inny tryb rozliczeń czy skrócenie ich okresu.W Warsecie nie ma też możliwości przekazywania danych o datach zapadalności czy kuponach poszczególnych papierów. Wprawdzie nie uniemożliwia to notowania papierów dłużnych, bo na giełdzie nadal obraca się obligacjami skarbowymi, ale też nie ułatwia handlu. Może o tym świadczyć m.in. to, że po wprowadzeniu Warsetu zmniejszyły się obroty na papierach dłużnych i to mimo faktu, że system ten umożliwia transakcje pojedynczymi nawet obligacjami hurtowymi (o nominale 1000 zł, gdy papiery detaliczne mają nominał 100 zł).Większym jednak niebezpieczeństwem są plany resortu finansów, który chce powołać nową platformę obrotu papierami skarbowymi dla dużych graczy. Jak dowiedział się PARKIET, banki, pytane o możliwość wykorzystania Warsetu do hurtowego obrotu obligacjami, były przeciwne. Na razie resort wskazał na PGF, a banki zaaprobowały ten pomysł. Jeśli plany MF się powiodą, to PGF będzie głównym rynkiem dla papierów skarbowych. Tymczasem, według nieoficjalnych informacji, EBI chce, aby jego papiery były notowane na tym samym rynku co skarbowe. Istnieje więc niebezpieczeństwo, że obligacje EBI mogą po pewnym czasie zniknąć z GPW.Poza tym, płynność tej emisji mogą zapewnić głównie duzi gracze, a więc przede wszystkim banki. Tymczasem unikają one GPW, o czym może świadczyć klęska RPS. W tej sytuacji może się okazać, iż notowanymi na GPW obligacjami EBI nie będzie miał kto obracać, co zniechęci do tego rynku inne instytucje, zainteresowane notowaniami swojego długu.
M.S.