Trendy tylko w Europie
Mijający tydzień przyniósł zniżkę wszystkich głównych wskaźników rynków zachodnio-europejskich i amerykańskich. Najwięcej zamieszania wywołały raporty niektórych spółek, co sprowadziło Nasdaq Composite i niemiecką Xetrę do poziomów najniższych od kwietnia, a CAC-40 i FT-SE 100 do poziomów najniższych od 1999 roku.
Rynek amerykańskiJuż po publikacji poniedziałkowych raportów kwartalnych 3M i Lexmarka wszystko zapowiadało, że ten tydzień będzie należał do niedźwiedzi. Bardzo duży pesymizm ze strony inwestorów został pogłębiony przez te dwie spółki, które ostrzegły, że ich wyniki w drugim półroczu będą złe. We wtorek Dow spadł o ponad 180 punktów, a liderami zniżek były spółki tzw. starych technologii. Najwięcej straciły wówczas trzy spółki nie mające wiele wspólnego z sektorem TMT ? International Paper, 3M i Alcoa. Przy stosunkowo stabilnej sytuacji na Nasdaq negatywnie wyróżniły się dwie spółki ? Amazon, który co prawda miał mniejsze od oczekiwanych straty, ale podał, że sprzedaż nie wzrośnie tak, jak się spodziewał i moment osiągnięcia rentowności operacyjnej znowu zostanie odłożony, oraz Lucent. Kolejne raporty w ciągu tygodnia nie były już tak pesymistyczne i oba główne wskaźniki odrobiły część strat. Przyczyniły się do tego SBC i Verizon, a w czwartek nastrojów nie popsuło nawet ostrzeżenie Hewlett-Packard. Obecnie kończy się już sezon publikacji wyników finansowych za II kwartał. Zyski większości z nich, które były raczej w dolej granicy oczekiwań, są już jednak dobrze uwzględnione w cenach akcji i w najbliższym czasie należy spojrzeć raczej na to, czego spodziewać się po amerykańskich spółkach w drugim półroczu.Z technicznego punktu widzenia, sytuacja na głównych wskaźnikach rynku nie jest jasna. Dow Jones (wykres 1) obronił się przed spadkiem poniżej dołka z początku miesiąca na wysokości 10 120 pkt., co potwierdza brak zdecydowania niedźwiedzi. Z drugiej strony, dwa błędne sygnały dała technika inwestowania oparta na średnich kroczących. Na początku tygodnia Dow Jones dał sygnał sprzedaży, przebijając 14-sesyjną EMA, a w czwartek powrócił powyżej niej, anulując tym samym wcześniejszy znak. W najbliższym czasie można się więc spodziewać kontynuacji trendu bocznego w strefie 10 100 ? 10 700 pkt. Zupełnie neutralnie zachowuje się MACD, który porusza się tuż nad linią sygnalną, nie przebijając jej nawet podczas prawie 2-proc. spadku DJIA. RSI zachowuje się neutralnie, natomiast po wzrostach w środę i czwartek podwójny sygnał kupna dał Stochastic. Potwierdza go także wskaźnik ruchu kierunkowego ADX, który spadł blisko pięciomiesięcznego minimum. Rynek wciąż znajduje się więc w trendzie bocznym i obecnie niewiele wskazuje, by miał się zmienić. Nieco lepiej od Dow Jonesa wygląda S&P 500 (wykres 2). W jego przypadku sytuacja na oscylatorach również jest neutralna, lepiej za to zachowują się średnie kroczące. S&P 500 bez problemu przebił 14-sesyjną EMA i lada dzień powinien testować linię trendu spadkowego na 1210 pkt. Dopiero po przebiciu tej strefy potwierdzone zostanie podwójne dno ukształtowane w lipcu i otworzy to drogę do dalszych zwyżek.Indeks spółek technologicznych Nasdaq (wykres 3) wszedł natomiast w znacznie bardziej wyraźną niż w przypadku DJIA i S&P 500 konsolidację. Na wtorkowej i środowej sesji testowany był poziom ostatniego dołka i jak pokazał to czwartkowy wzrost ? na razie Nasdaq-owi nie grozi powrót do spadków. Średnie kroczące dają masę błędnych sygnałów i dopóki Nasdaq Composite nie przebije górnej linii kanału spadkowego, czyli obecnie 2090 pkt., można sobie darować stosowanie technik podążających za trendem. Wszystkie popularne oscylatory (poza Stochastic) znajdują się, podobnie jak sam indeks, w trendach bocznych i nie dają żadnych sygnałów. Ciekawiej wygląda natomiast sam kształt konsolidacji. Jest to formowana od początku maja zniżkująca flaga, po której zgodnie z teorią powinna nastąpić zmiana trendu na wzrostowy. Najważniejszym sygnałem wybicia będzie opuszczenie poziomu 2090 pkt., a w dłuższej perspektywie ? majowego szczytu na 2330 pkt. Dwa najważniejsze poziomy wsparcia to 1940 pkt. ? ostatnie dołki i 1880 pkt. ? dolna linia kanału spadkowego.Rynki zachodnioeuropejskieGiełdy europejskie straciły znacznie więcej niż amerykańskie, mimo zgodnej opinii analityków, że wyniki spółek nie były tak fatalne ? jak się wcześniej spodziewano, chociaż trudno nazwać je dobrymi. Autorami negatywnych raportów były tak duże koncerny ? jak ABB, Reuters, Vodafone, Orange, Siemens. Inwestorzy bardzo silnie wyprzedawali akcje telekomów, banków, firm elektromaszynowych i spożywczych, lekko zyskały natomiast koncerny naftowe.Na wykresach wszystkich najważniejszych indeksów giełd zachodnioeuropejskich widać bardzo wyraźne trendy spadkowe ? najlepiej na CAC-40 i FT-SE 100, które wyraźnie przebiły marcowe minima i pogłębiły spadki długimi, czarnymi świecami. Indeks FT-SE 100 (wykres 4) przebił co prawda dołek z marca, ale od razu po tym byki podjęły próbę kontrataku i dlatego wybicie nie jest jeszcze potwierdzone. Nie zmienia to faktu, że FT-SE znajduje się w trendzie spadkowym w praktycznie każdym ujęciu czasowym i dlatego w najbliższej przyszłości czekają nas dalsze spadki. Jako wsparcie dla spadków zadziałała też dolna linia kanału spadkowego, która przebiega na wysokości 5260 pkt.Rynek paryski również po przebiciu długą czarną świecą dna z marca zdołał powrócić powyżej swojego 22-miesięcznego minimum. CAC-40 (wykres 5) kontynuował zwyżki na sesji piątkowej, wsparcie na poziomie 4800 pkt. zostało więc obronione i pojawiła się szansa na krótkoterminową poprawę koniunktury. Na CAC-40 czekają w najbliższym czasie liczne poziomy oporu, pierwszym z nich jest krótkoterminowa średnia na 4920 pkt. Główna linia trendu spadkowego znajduje się natomiast na wysokości 5000 punktów i dopiero jej przebicie będzie oznaczało zmianę trendu na wzrostowy. Obecnie francuski indeks znajduje się w dobrym momencie do przeprowadzenia ataku na dominujący od trzech miesięcy silny trend spadkowy, który obniżył wartość CAC-40 w tym czasie o prawie 16%. Obrona wsparcia stanowi bowiem bardzo wyraźny przejaw słabnięcia strony podażowej. Oscylatory zachowują się neutralnie i znajdują się blisko poziomów wyprzedania. ADX wskazuje na dominację silnego trendu spadkowego.Xetra Dax (wykres 6), mimo spadków w tym tygodniu, znajduje się znacznie powyżej podwójnego dna z marca i kwietnia. Od początku miesiąca Dax skutecznie opiera się swojej 14-sesyjnej średniej i podobnie jak na innych rynkach europejskich zdecydowaną przewagę mają niedźwiedzie. Negatywne sygnały powstały na MACD, który przebił ostatni dołek i coraz bardziej oddala się od swojej średniej. Neutralnie zachowuje się RSI i Ultimate, PDI i MDI są natomiast od siebie oddalone, podobnie jak w czasie bardziej destrukcyjnego trendu spadkowego. Niedźwiedzia dywergencja powstała na ADX, który znalazł się na najwyższym od 4 miesięcy poziomie. W najlepszym przypadku Xetrę powinien więc czekać w najbliższym czasie trend boczny, pozytywnych sygnałów jest bowiem niewiele.
Adam Łaganowski