NOWY JORK (Reuters) - Indeksy giełd w Nowym Jorku zakończyły poniedziałkowe sesje spadkami, ponieważ kilku wiodących analityków z Wall Street przedstawiło pesymistyczne raporty na temat przyszłej sytuacji na giełdzie.
Uważam, że należy bardzo ostrożnie podchodzić do rynków kapitałowych w USA dopóki nie pojawią się jednoznaczne sygnały świadczące o trwałej poprawie wyników spółek - napisał Doug Cliggott, analityk z J.P. Morgan Chase & Co.
Cliggott jako jedyny z wpływowych analityków prognozował nadejście bessy w USA. W poniedziałkowym raporcie obniżył on prognozy dotyczące poziomu indeksu Standard & Poor`s 500 na koniec tego roku do 1.100 z 1.200 punktów, czyli o 8,6 procent poniżej obecnego poziomu.
Również dwaj inni analitycy Ed Kerscher z UBS Warburg i Tom Galvin z Credit Suisse First Boston obniżyli prognozy dla indeksu Standard & Poor`s 500.
Z powodu braku ważniejszych danych makroekonomicznych i raportów kwartlanych spółek oboroty podczas poniedziałkowej sesji były niewielkie. Przez większość czasu indeksy nie podlegały większym zmianom i dopiero pod koniec sesji zaczęły spadać.