MIDWIG wyraźnie boryka się z każdą napotkaną barierą podażową. Ostatnie dwie sesje przyniosły podejście indeksu do oporu wyznaczanego z jednej strony przez niewielką lukę bessy (887?885 pkt.), z drugiej zaś przez lokalne dno z 11 lipca br. Ukształtowana wczoraj świeca o czarnym korpusie potwierdza znaczenie tej bariery podażowej, zaś przedłużająca się konsolidacja pod poziomem oporu zazwyczaj kończy się w bessie triumfem niedźwiedzi. Odbicie indeksu od poziomu 885 pkt. świadczy także o tym, iż byki nie są jeszcze wystarczająco silne, by doprowadzić do wybicia w górę z dość wąskiego średnioterminowego kanału spadkowego. Ostatnie wzrosty nie przyniosły także poprawy na wskaźnikach, na których nie doszło do wygenerowania znaczących sygnałów kupna. Utrzymujące się dywergencje na CCI nie znajdują potwierdzenia na RSI 14, natomiast Ultimate Oscillator, mimo iż pozostaje ponad swoim poziomem równowagi, nie jest wystarczająco silny, by pokonać swoją spadkową linię trendu. Sygnału kupna nie zdołał wygenerować także MACD, a indeks w dalszym ciągu znajduje się znacznie poniżej swojej SK-15. W tej sytuacji zdecydowanie bardziej prawdopodobna będzie kontynuacja trendu i nie można wykluczyć ponownego testowania dna z zeszłego tygodnia. Poprawę technicznego obrazu mogłyby przynieść dopiero wzrosty indeksu ponad poziom 895 pkt.