W piątek WIG zamknął się ponad obszarem luki z 12 lipca oraz średnią EMA-15. Poniedziałek nie stanowił już kontynuacji tej dobrej passy. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że wydarzenia ostatnich 2 miesięcy bardzo dobrze wpisują się w wachlarz Fibonacciego, należy przypuszczać, że rynek nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i możliwe jest wykonanie ruchu w stronę oporu na 13 700 pkt. Czym się to zakończy? Czy zostanie ukształtowana formacja odwróconej H&S? Wydaje się za wcześnie, by rozstrzygać tę kwestię, choć nie można tej ewentualności wykluczyć. Zwłaszcza że obraz rynku kreowany przez oscylatory średnioterminowe dawno nie był tak dobry. Oto bowiem pozytywne dywergencje są udziałem praktycznie wszystkich wskaźników. Drugiej z rzędu dywergencji można się doliczyć na CCI Average i RSI. Jednak z drugiej strony bieżące poziomy tych wskaźników są już dość wysokie i sięgają stref, w których zakończyła się pierwsza lipcowa korekta. Niewykluczone więc, iż pomimo że po sesji poniedziałkowej indeks zamknął się ponad spadkową linią trendu poprowadzoną poprzez sesje 13.06, 26.06 i 16.0, w krótkim terminie zanotujemy kolejny korekcyjny spadek. Pokrzepiający jest rozkład siły rynku, która jest po stronie spółek o największej kapitalizacji, bez nich przecież nie można myśleć o trwalszej wzrostowej korekcie.