Wczorajsza sesja, mimo wakacyjnych nastrojów, dostarczyła inwestorom sporo emocji dzięki spekulacjom wokół Netii, Elektrimu i Telekomunikacji Polskiej. WIG20 spadł o 1,2%, do 1175 pkt. Obroty w notowaniach ciągłych podskoczyły do 222 mln zł.Handel rozpoczął się od ponad 2-proc. (1162 pkt.) spadku indeksu, do czego przyczynił się przede wszystkim Elektrim. Jego akcje traciły przed południem momentami ponad 6%, po tym jak okazało się, że spółka nie podpisze do końca lipca umowy z Vivendi, gdyż jest ona tak skomplikowana, że cały czas trwają prace nad jej ostatecznym kształtem. Później rynek nieco ochłonął i indeks zaczął odrabiać straty. Przed południem osiągnął przedział 1175?1179 pkt. i utrzymywał się blisko tego poziomu do końca sesji. Elektrim niemal w całości odrobił straty i ostatecznie spadły tylko o 0,8%. Największy obrót zanotowano na akcjach TP (71 mln zł). Zostały one wczoraj przecenione o 3,3%. Inwestorzy stracili bowiem wiarę w to, że konsorcjum France Telecom ? Kulczyk Holding skorzysta z opcji odkupienia 10% akcji po 40 zł.W centrum uwagi znalazła się poważnie zadłużona Netia, której papiery od kilku miesięcy tracą na wartości. Podaż jej akcji była tak duża, że przy 15-proc. spadku doszło do równoważenia rynku. W pewnym momencie podaż zniosła kurs do zaledwie 11,05 zł (-20%). Końcówka sesji była dla telekomu trochę lepsza i ostatecznie został on przeceniony o 10,1%. Przed większym spadkiem WIG20 uratowały banki, z których większość zyskała na wartości. Ostatnie wzrosty silniej skorygował BRE (-4,6%).