Na dzisiejszych notowaniach i obrazie rynku po nich zaważyła bardzo kiepska postawa akcji TP.S.A. W końcowej części sesji pogłębiły one zniżkę, osiągając w pewnym momencie cenę 14,95 zł. Rezultatem tego była zniżka WIG20 do 1192 pkt., co oznacza utrzymanie się trendzie bocznym, jaki trwał przez całą sesję. Jednak kształt utworzonej świecy nie ma zbyt optymistycznego wydźwięku i sugeruje możliwość spadków na początku jutrzejszej sesji. Będzie to tym bardziej prawdopodobne, jeśli w USA zmienią się nastroje i tamtejsze indeksy przestaną rosnąć. Może to spowodować pogorszenie nastrojów i u nas.
Niepokojące też jest długie wahanie poniżej 1200 pkt. Ten poziom zatrzymał wzrost indeksu 30 lipca i dwukrotnie w dniu dzisiejszym. Takie przedłużające się testowanie zwykle kończy się niepowodzeniem.
Inną kwestią jest sprawa wybicia powyżej poprzedniego szczytu przy 1188 pkt. Najprawdopodobniej rynek zamknie się powyżej niego, ale tylko nieznacznie, co również utrudnia określenie wiarygodności tego sygnału.
Podsumowując można założyć, iż zamknięcie WIG20 powyżej 1192 pkt. odsunie zagrożenie spadków na jutrzejszej sesji, a ostatecznie wyjaśni sytuację pokonanie 1200 pkt. Tak więc pozostajemy nadal w niepewności, choć zachowanie poszczególnych spółek oraz sygnały z dziennego wykresu indeksu mówią, że najgorsze, co może nas czekać w najbliższych dniach to dalsza stabilizacja w obszarze 1160 ?1200 pkt.
Rynki amerykańskie zaczęły z dużym impetem. Nasdaq zyskał 1,2%, DJIA 0,8%. Ten drugi indeks znalazł się powyżej ważnej linii krótkoterminowego trendu spadkowego, której przełamanie da sygnał do trwalszej poprawy notowań. Potrzeba do tego utrzymania indeksu do końca notowań powyżej 10.560 pkt.