Na rynku wciąż utrzymuje się sytuacja nie dająca wskazań do jego wzrostu w horyzoncie najbliższych sesji. Generalny obraz nie przedstawia się najlepiej i nie pozostało zbyt wiele śladów po niedawnej próbie jego ?rozruszania?. Nie sposób też nie zauważyć, że w czasie ostatnich sesji rynek w sposób szczególnie nieprzyjemny obszedł się z posiadaczami akcji spółek telekomunikacyjnych. Wcześniejsze zachowanie kursu Netii i ostatnie przyspieszenie jego spadków nadszarpnęły wiarę inwestorów w możliwości szybkiej poprawy notowań spółek z tej branży. Nic też dziwnego, że w niełaskę popadły też walory TP SA. W tym przypadku należy jednak pamiętać, że nastroje dotyczące tej spółki potrafią się zmieniać bardzo gwałtownie. Spodziewać się zaś należy, że istotne informacje, które mogą wpływać na postawę inwestorów, będą się pojawiać wraz z postępem prywatyzacji. Historia częstych zmian nastrojów rynku powinna być przestrogą dla zbyt chętnie poddających się emocjom posiadaczy akcji TP SA. Przede wszystkim zaś czynnikiem wartym brania pod uwagę w ocenie atrakcyjności tej spółki przy obecnej cenie walorów jest zupełnie odmienna niż w przypadku Netii jej sytuacja fundamentalna.Odnosząc się do wydarzeń ostatnich dni, warto też nadmienić, że w sumie dobre wyniki deficytu obrotów bieżących powinny zadziałać uspokajająco na rynek. Wobec ostatnio nie najgorszej sytuacji za oceanem, gdzie rynek wykazuje niechęć do wyraźniejszych obniżek, jest to czynnik pozwalający na to, by do najbliższej przyszłości podchodzić bez zbędnego pesymizmu.