W poniedziałek rynek po raz trzeci usiłował sforsować opór umiejscowiony w okolicach 1200 punktów (dla WIG20). Pokonanie tej bariery miało otworzyć drogę do kolejnych celów: 1230 i 1260 pkt. Niestety, pomimo niezłej początkowo atmosfery (nadspodziewanie dobre wyniki Pekao, wycofanie podaży akcji TP SA) opór pozostał niepokonany, co oznacza, że na następną próbę trzeba będzie jeszcze więcej siły i jeszcze więcej pieniędzy.Wygląda więc na to, że przedstawiony przed tygodniem dylemat ?czy to korekta, czy coś więcej?, znalazł swoje rozstrzygnięcie. Rzeczywiście, wybicie w górę z obecnych poziomów stało się obecnie wątpliwe. Rynek raczej z lekka się osłabi i ustabilizuje na niższym poziomie. Spodziewam się, że dojdzie do testowania ostatniego dołka z końca lipca. Być może nawet WIG20 zejdzie lekko poniżej poziomu 1100 punktów albo zatrzyma się niewiele nad nim. Będzie to jednak średnioterminowe dno, poniżej którego nie spadniemy przez kilka miesięcy.W najbliższym czasie, może już pod koniec sierpnia, rynek akcji powinien zacząć dyskontować poprawę koniunktury gospodarczej, która nastąpi zapewne w IV kwartale br. W pierwszej fazie zwyżek najwięcej powinny zyskać akcje spółek największych, najbardziej wrażliwych na ogólną koniunkturę (w tym z sektora IT) oraz wybranych mniejszych firm, które procesy restrukturyzacyjne i inwestycyjne mają już za sobą, a ich wyniki zaczną poprawiać się już w tym roku.

Zwróć uwagę na:TP SA ? trend spadkowy jest bardzo silny, ale poszedł chyba zbyt daleko.Unikaj:BSK ? coraz mniejsza płynność i perspektywa dalszego zwiększania udziałów przez ING.