Warszawski oddział ING Barings wezwał wczoraj swoich klientów, aby sprzedali polskie obligacje, spłacili transakcje swap, wyprzedali złotego albo zabezpieczyli się na wypadek jego osłabienia. Na razie na rynku walutowym inwestorzy nie poszli za radą ING. Złoty stracił około 1% do dolara i 2% do euro.? Złoty będzie tracił na wartości. Na razie jednak nie ma paniki na rynku. Obawialiśmy się, że w poniedziałek, po publikacjach prasowych, dojdzie do dużego osłabienia polskiej waluty. Tymczasem złoty do dolara stracił nieco ponad 1%. To świadczy, że zagranica nie rozpoczęła gwałtownego odwrotu z Polski. Rynek dyskontuje obecnie obniżkę stóp procentowych o 100 punktów bazowych, której można się spodziewać w najbliższym czasie. Zobaczymy, jak rząd poradzi sobie z deficytem budżetowym. Rynek czeka na decyzje, potem może rozpocząć się panika ? powiedział PARKIETOWI Piotr Konarski, dealer walutowy z Westdeutsche Landesbank.Sławomir Bychowski, dealer z BGŻ uważa, że poziom deficytu powyżej 5% PKB będzie złym sygnałem dla rynku. Inwestorzy mogą wówczas rozpocząć wycofywanie się z Polski. Jego zdaniem, kurs złotego jest obecnie podtrzymywany głównie przez oczekiwania wpływów z prywatyzacji.
P.U.