Deficyt budżetu w wysokości 35 mld zł to górny pułap dopuszczalnego poziomu deficytu - powiedział w czwartek minister finansów Jarosław Bauc w telewizji TVN. 35 mld zł to górny pułap dopuszczalnego poziomu deficytu - powiedział Bauc. Dodał, że wobec ewentualnej propozycji zwiększenia deficytu do 45 mld zł powie stanowcze nie , wobec 40 mld zł - nie . Bauc powiedział, że podczas czwartkowego posiedzenia KERM i KSR ministrowie nie kwestionowali zaproponowanego przez resort finansów deficytu w wysokości 35,3 mld zł. Rządowe komitety doradcze nakazały ministrowi finansów dalszą pracę nad założeniami do projektu budżetu na 2002 rok w porozumieniu z innymi ministrami. Bauc powiedział, że jest dobrej myśli co do ostatecznej decyzji w sprawie założeń przyszłorocznego budżetu. We wtorek Ministerstwo Finansów przedstawiło członkom rządu założenia do budżetu na 2002 rok z prognozą wzrostu PKB o 1,7-2,9 proc. i inflacją średnioroczną na poziomie 4,8-5,4 proc. Deficyt budżetu miałby wynieść 35,3 mld zł, czyli 4,5 proc. PKB, a deficyt ekonomiczny 2,8 proc. PKB. Aby jednak deficyt budżetu nie przekroczył tej kwoty konieczne będzie podjęcie wielu kroków zmniejszających wydatki i zwiększających dochody. Dla uzyskania deficytu budżetu nie większego niż 35,3 mld zł konieczne są według założeń MF działania zmierzające do zwiększenia dochodów budżetu państwa oraz ograniczenia wydatków. W przeciwnym wypadku w budżecie może zabraknąć 88,2 mld zł. Jednak już w środę wicepremier Janusz Steinhoff po nieoficjalnym posiedzeniu rządu powiedział dziennikarzom, że szansę na przyjęcie przez rząd założeń przyszłorocznego budżetu, przedstawionych przez ministra finansów ocenia jako bliską zeru, gdyż większość ministrów nie chce się zgodzić na drastyczne oszczędności budżetowe, zwłaszcza dotyczące wydatków socjalnych. (PAP)